Oczy moje wznoszę ku górom: Skąd nadejdzie mi pomoc? Pomoc moja jest od Pana, który uczynił niebo i ziemię. Niechaj nie da się potknąć twej nodze, niech nie drzemie stróż twój. (Psalm 121,1-3)
Radość na każdy dzień
Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. (Ewangelia Łukasza 23,42)
A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje. (Mateusza 6,9)
Jeśli więc Bóg tak przyodziewa trawę polną, która dziś jest, a jutro będzie w piec wrzucona, czyż nie o wiele więcej was, o małowierni? (Ewangelia Mateusza 6,30)
A celem tego, co przykazałem, jest miłość. (1 Tymoteusza 1,5)
Chociaż widziałem jego drogi, jednak uleczę go, poprowadzę go i znowu udzielę obfitej pociechy jemu i jego żałobnikom. (Izajasza 57,18)
Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje „tak”. (2 Koryntian 1,20)
Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. (Mateusza 6,19-20)
Przysłuchiwała się też pewna bogobojna niewiasta, imieniem Lidia, z miasta Tiatyry, sprzedawczyni purpury, której Pan otworzył serce, tak iż się skłaniała do tego, co Paweł mówił. (Dzieje Apostolskie 16,14)
Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie, wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość. (List Jakuba 1,2-3)
List ten, umiłowani, jest już drugim listem, który do was piszę, a w nich chcę przez przypominanie utrzymać w czujności prawe umysły wasze. (2 Piotra 3,1)

