Kiedy prowadzimy innych w uczniostwie, mamy przywilej pomagać im naśladować Jezusa. Modlitwa jest tutaj kluczowym narzędziem.
Uczniostwo
Mężczyźni i kobiety są stworzeni równymi w swoim bycie i jako osoby, ale są stworzeni, by siebie uzupełniać poprzez różne role w życiu i kościele.
Bycie chrześcijaninem oznacza bycie uczniem. Nie ma chrześcijan, którzy nie są uczniami, bo bycie uczniem Jezusa oznacza naśladowanie Go.
Myślę, że wśród wielu powodów, głównym jest nasze skupienie na statystyce. Rozpaczliwie pragniemy, aby ludzie stawali się członkami naszych społeczności i dlatego redukujemy wymagania w nadziei pozyskania nowych sympatyków.
Każdy program – niezależnie od tego jak bardzo biblijny – nie może być substytutem dla osobistego uczniostwa.
Jak znaleźć czas na ewangelizację oraz prowadzenie w uczniostwie mężczyzn młodszych w wierze w świecie pełnym wielu obowiązków i odpowiedzialności?
Czym jest uczniostwo? Jaki jest cel uczniostwa? Jak powinno wyglądać uczniostwo?
Jak zgodnie z Biblią powinniśmy zadecydować, w kogo zainwestować swój czas? Oto dziewięć czynników, które powinniśmy rozważyć.
Prowadzenie innych w uczniostwie to pomaganie innym naśladować Jezusa. Celem jest zawsze stawienie ludzi dojrzałych w Chrystusie przed Nim.
Pogłębione i poszerzone uczniostwo, za którym tęsknimy w naszych kościołach, dojdzie do skutku jedynie wtedy, gdy przestaniemy przyjmować ewangelię tylko dla siebie, a zaczniemy ją faktycznie rozgłaszać.
Jeśli niemądre jest prowadzenie innych w uczniostwie bez kościoła, to gorzej jest, kiedy kościół obywa się bez prowadzenia innych w uczniostwie.
Powinniśmy zwrócić uwagę na to, czego Jezus nie powiedział w Wielkim Posłannictwie. Nie powiedział: „Idźcie więc i nawracajcie jak najwięcej ludzi”.












