Myślę, że bardzo łatwo można zignorować to słowo – „Jezus mówi tylko tyle, że jest spragniony. Co jeszcze można tutaj zrozumieć?”.
Jezus
Boskość Jezusa była wyznawana przez chrześcijan na przestrzeni wszystkich wieków. Ale jak połączyć to z Jego człowieczeństwem? Czy Jezus był w pełni, prawdziwym człowiekiem?
Nie musisz zasługiwać na zbawienie. Nie musisz „dopłacać” swoimi uczynkami. Nie musisz karać siebie za grzechy. Chrystus zrobił wszystko.
Deklaracja „Przychodzę ci na ratunek” nie jest wcale Dobrą Nowiną, dopóki nie dostrzegasz potrzeby ratunku.
Mateusz, na początku i na końcu swojej Ewangelii, opisuje Jezusa jako Mesjasza dla wszystkich narodów, nie tylko dla Żydów.
Narodził się, aby umrzeć. Celem Bożego Narodzenia jest Wielki Piątek. To najważniejsza prawda zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.
„Zasługuję na piekło. Jezus wziął moje piekło. Nie ma dla mnie już nic więcej poza niebem” (Roger Ellsworth)
Jezus, ubogi cieśla z małego miasteczka, nie tylko głosił odważne nauki, ale też występował przeciw ówczesnym przywódcom, a przez lud był nazywany następcą króla Dawida. Czy Jezus rzeczywiście jest królem?
Jezus bez wątpienia był człowiekiem, który wzbudzał zaskoczenie, zachwyt i fascynację. Ale co sprawiało, że Jego nauczanie tak bardzo przykuwało uwagę słuchaczy?
Skoncentrowanie się tylko na połowie cech Boga sprawi, że będziemy patrzyli nie na Boga, takim jakim jest naprawdę, ale na Jego karykaturę.
Historia Jezusa nie jest opowiadaniem o dobrym człowieku. To opowieść o pretendencie do tronu.












