Ostatnie słowa zwycięstwa Jezusa. Jak śmierć na krzyżu może być zwycięstwem?

Gdy czytasz zdanie lub słowo zakończone wykrzyknikiem, wiesz, że powinieneś uważać. Słowa kończące się wykrzyknikiem, zwykle są słowami wypowiadanymi głośno. W przynajmniej dwóch polskich tłumaczeniach Biblii, szóste słowo Jezusa wypowiedziane z krzyża kończy się wykrzyknikiem. Ściśle mówiąc nie powinno go tam być. W oryginalnej grece nie ma wykrzyknika. Ale jeśli zdajemy sobie z tego sprawę, sądzę, że pomoże on nam zrozumieć to, w jaki sposób Jezus wypowiedział to szóste słowo, gdy wisiał na krzyżu. W Ewangelii Jana 19:30 czytamy: „A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha.” Szóste słowo Jezusa z krzyża to „Wykonało się!” W grece jest to literalnie tylko jedno słowo – tetelestai – które oznacza „zrealizowano” lub „wykonano”.

Co Jezus wykonał? Jezus dał nam odpowiedź na to pytanie wcześniej w Ewangelii Jana 6:38-40: „Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał. A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym. A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym.” Miał misję od Ojca. Dziełem, które Jezus przyszedł wykonać na tej ziemi, było danie ludziom życia wiecznego. Każdy, kto wierzy w Jezusa, będzie zbawiony.

Innymi słowy, będąc na ziemi, Jezus wykonał wszystko, co było potrzebne, aby zbawić grzeszników. Kiedy mieszkałem w Poznaniu do drzwi zapukało dwóch Świadków Jehowy i przez godzinę rozmawialiśmy o Biblii, a w szczególności o Chrystusie. Zapytałem ich, co Jezus miał na myśli, gdy powiedział na Golgocie „Wykonało się!” Oni nie mogli zrozumieć, że Chrystus ukończył dzieło zbawienia. Dlatego pukali do wielu drzwi. Wierzyli, że muszą coś jeszcze zrobić, aby być zbawionymi. Ale Jezus powiedział „Wykonało się!”. Jeśli zostało wykonane, nie ma już nic więcej do zrobienia przez kogokolwiek, aby być zbawiony.

O to właśnie chodziło w dziele krzyża. Jezus przyszedł, aby ukończyć dzieło. Musiał umrzeć za grzeszników, aby zapłacić karę z powodu ich grzechów. On musiał być ukarany dla nich. W ciemności na krzyżu piekło zstąpiło na Jezusa i zawołał On: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Ew. Mateusza 27:46). Wycierpiał On pełnię udręk piekła i zawołał, „Pragnę” (Ew. Jana 19:28). Ale kolejnym słowem było „Wykonało się!” Zapłata za grzech została ukończona.

Tragiczne jest, że tak wielu ludzi prowadzi życie pełne cierpienia. Cierpią nie dlatego, że inni ich ranią, ale ponieważ ranią sami siebie. Sądzą, że sami mogą zapłacić za swoje grzechy. Przez to właśnie przechodził w swoim życiu Marcin Luter. Jako zakonnik zadawał sobie różne cierpienia. Nie tylko spędzał dni na poście i modlitwie, ale również pozostawał w tym czasie na mrozie. Pewnej nocy, w środku zimy, został odnaleziony w śniegu i trzeba go było wnieść z powrotem do klasztoru. On również biczował samego siebie. Ale im bardziej siebie karał, tym bardziej stawał się świadomy swojego grzesznego stanu i swojej niezdolności do zadośćuczynienia za swoje grzechy; aby zapłacić za nie. To znaczy do momentu, gdy zdał sobie sprawę, że Chrystus cierpiał za grzechy raz na zawsze. Jedyną rzeczą, którą musiał zrobić, było zaufanie Zbawicielowi, który ukończył dzieło zbawienia.

Niestety wielu ludzi nadal myśli, że mogą ukarać siebie samych za własne grzechy, aby zasłużyć na zbawienie. Papież Jan Paweł II zwykł był biczować siebie pasem i spać na gołej podłodze, aby zbliżyć się do Chrystusa. On nie rozumiał okrzyku zwycięstwa Jezusa, a zamiast tego stwierdził: „Przynosząc Odkupienie poprzez cierpienie, Chrystus podniósł również ludzkie cierpienie do poziomu Odkupienia.” Ten niezwykle inteligentny człowiek nie zrozumiał okrzyku zwycięstwa Jezusa! Tak wielu ludzi dzisiaj nie używa biczy ani pasów, ale zamiast tego torturuje i pozbawia siebie różnych rzeczy innymi sposobami. Sądzą, że ich ofiary spodobają się Bogu i On im wybaczy. Ale Bogu nie podobają się ich ofiary. Bogu podoba się jedynie ofiara Jezusa. To jest doskonała ofiara. Jedynie ją Bóg akceptuje jako zapłatę za grzechy. Jezus zawołał „Wykonało się!”, ponieważ nie ma nic więcej, co mogłoby lub powinno zostać zrobione.

Czy zauważyłeś, co apostoł Jan napisał w Ewangelii Jana 19:28: „Potem Jezus, wiedząc, że się już wszystko wykonało, aby się wypełniło Pismo…” Słowo „wykonało się” w wersecie 28 jest tym samym greckim słowem, co szóste słowo, które Jezus wykrzyczał z krzyża, „Wykonało się!” w wersecie 30. Dowiadujemy się, że Jezus wiedział, że wszystko zostało wykonane według słów Pisma Świętego. Pisma Starego Testamentu prorokowały o przyjściu Jezusa na ten świat w celu wykonania dzieła Ojca. Tak więc, gdy Jezus powiedział, „Wykonało się!”, On nie tylko powiedział, że wykonał Swoją misję na ziemi. W tym jednym słowie zawarł Jezus również to, że wykonał proroctwa mające związek z tą misją.

To jedno słowo, „Wykonało się!”, oznaczało również, że wszystkie ceremonie Starego Testamentu zostały zakończone. Nie ma teraz potrzeby, aby kapłan składał w świątyni na ołtarzu ofiarę za grzechy ludzi, tak jak w Starym Testamencie. Dlaczego? Ponieważ na krzyżu Jezus stał się tym kapłanem i ofiarą i ołtarzem, gdy cierpiał za grzechy świata. Jezus był doskonałą ofiarą i zakończył starotestamentowe ofiary. To właśnie mówił wypowiadając słowa „Wykonało się!”

Autor Arthur Pink opowiadał o tym, jak chrześcijański rolnik niepokoił się z powodu pewnego niezbawionego cieśli. Chciał, aby ten cieśla zobaczył, że ukończone dzieło Jezusa jest dla niego wystarczające, aby mógł spocząć w nim i mieć życie wieczne. Pewnego dnia poprosił więc cieślę, aby wykonał dla niego bramę. Gdy brama była gotowa, rolnik zamocował bramę na polu i poprosił cieślę, aby go odwiedził. Kiedy cieśla przyjechał, był zaskoczony widząc rolnika stojącego przy bramie z ostrym toporem w swojej dłoni. „Co zamierzasz zrobić?” zapytał. „Mam zamiar dodać kilka cięć do twojego dzieła” brzmiała odpowiedź. „Ale nie ma takiej potrzeby,” odpowiedział cieśla, „brama jest dobra taka, jak jest teraz. Zrobiłem wszystko, co było w niej konieczne.” Rolnik nie zwrócił na to uwagi, ale wznosząc swój topór ciął i rąbał bramę, aż była całkowicie zniszczona. „Popatrz, co zrobiłeś!” zawołał cieśla, „zniszczyłeś moją pracę!” „Tak,” powiedział rolnik, „i jest to dokładnie to, co ty próbujesz zrobić. Starasz się unieważnić Ukończone Dzieło Chrystusa, poprzez swoje własne nędzne dodatki!”

Bóg posłużył się tą wyrazistą lekcją do pokazania cieśli jego błędu i skłonienia go do tego, by oparł swoją wiarę jedynie na Jezusie i Jego ukończonym dziele. Jak to wygląda w twoim życiu? Jezus był zaspokojony, usatysfakcjonowany tym, co uczynił. Dlaczego ty nie jesteś tym zaspokojony, usatysfakcjonowany? Nie ma absolutnie nic, co ty możesz zrobić, aby zostać zbawionym, poza tym, że złożysz całą swoją ufność w Jezusie i w Jego wykonanym dziele. Wtedy wraz ze swoim Zbawicielem zawołasz z wykrzyknikiem na końcu „Wykonało się!”

Udostępnij!
    Dołącz!
    Wpisz swój e-mail, aby co dwa tygodnie otrzymywać najnowsze materiały EWC.