Słowo Boże i lud Boży

© Lightstock

Wielu ludzi twierdzi, że kocha Boga, a nawet mówi o osobistej relacji z Nim. Jednocześnie jednak nie wykazuje żadnego zainteresowania Jego Słowem – Biblią, która składa się z sześćdziesięciu sześciu ksiąg Starego i Nowego Testamentu.

Wyobraźmy sobie jednak podobną sytuację w zwykłej relacji międzyludzkiej. Co powiedziałaby moja żona, gdybym zapewniał ją o swojej miłości, a jednocześnie w ogóle nie interesował się tym, co mówi? Gdybym nie słuchał jej słów, nie przejmował się jej myślami i nie zwracał uwagi na to, co chce mi przekazać?

Takie wyznanie miłości byłoby puste.

Podobnie jest z naszą relacją z Bogiem. Miłość człowieka do Boga można ocenić po jego stosunku do Słowa Bożego. W rzeczywistości właśnie to odróżnia lud Boży od świata. Na kartach całej Biblii widzimy jedną charakterystyczną cechę: lud Boży gromadzi się wokół Słowa Boga. Słucha go, kocha je i stara się mu być posłuszny.

W poprzednim artykule przyjrzeliśmy się z bliska lokalnemu kościołowi i zauważyliśmy, że jest on zgromadzeniem ludzi, w którym Słowo Boże jest właściwie głoszone, a ustanowienia są właściwie sprawowane. Teraz jednak zróbmy krok w tył i spróbujmy spojrzeć na całą Biblię – od jej początku aż do końca. Gdy spojrzymy na nią w ten sposób, zauważymy, że całe Pismo Święte koncentruje się wokół jednego wielkiego tematu: Bóg objawia się poprzez swoje Słowo po to, aby przyprowadzić ludzi do siebie.


Słowo Boże: Bóg objawia się przez swoje słowo

Bóg chce, aby ludzie Go poznali. Chce również, aby Mu ufali. Właśnie to jest głównym przesłaniem zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu. Bóg przemawia do ludzi, składa obietnice i dotrzymuje ich. Naszą odpowiedzią ma być zaufanie.

Jak widzieliśmy wcześniej, to Ewangelia – czyli dobra nowina Słowa Bożego – zbawia i tworzy lud Boży. Apostoł Paweł pisze:

„Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy” (Rz 1:16).

Dlatego Słowo Boże zawsze przychodzi do człowieka z pytaniem i wyzwaniem:

Czy uwierzysz w to słowo? Czy zaufasz Bogu całym swoim życiem?

To wyzwanie powtarza się na kartach całej Biblii. Już na samym początku Bóg objawia się Adamowi, przemawiając do niego w ogrodzie Eden. Później przemawia do Noego, następnie do Abrahama, a potem do Mojżesza. Każdym razem inicjatywa należy do Boga – to On mówi pierwszy.

Człowiek natomiast ma odpowiedzieć na Jego słowo wiarą i posłuszeństwem.

Dlatego Biblia wielokrotnie pokazuje przykład Abrahama jako wzór wiary. Abraham usłyszał Bożą obietnicę i zaufał jej. Właśnie to Bóg uznał za sprawiedliwość.

Podobną dynamikę widzimy również w księgach mądrościowych, takich jak Księga Przysłów. Mądrość Boża przemawia, przedstawia prawdę i zaprasza człowieka do odpowiedzi. Czy odpowiemy jak syn mądry, który słucha i przyjmuje naukę, czy jak syn głupi, który ją odrzuca?

Bóg daje ludziom swoje słowo i swoje obietnice. Naszym zadaniem jest odpowiedzieć na nie wiarą.

Historia Biblii pokazuje jednak, że ludzie nie zawsze odpowiadają w ten sposób. Adam i Ewa nie zaufali Bogu w ogrodzie Eden. Zamiast zaufać Jego słowu, uwierzyli kłamstwu.

Jezus natomiast uczynił dokładnie odwrotnie. Przez całe swoje życie doskonale ufał Słowu Ojca i był mu posłuszny – nawet w najtrudniejszych momentach, takich jak modlitwa w ogrodzie Getsemane.

To pokazuje nam drogę powrotu do relacji z Bogiem. My również możemy rozpocząć taką relację, słuchając Słowa Bożego i wierząc mu.


Ewangelia: nasza jedyna nadzieja

To właśnie jest fundament chrześcijaństwa. Biblia uczy, że wszyscy ludzie byli nieposłuszni Słowu Bożemu. Zamiast ufać Bogu, ignorowaliśmy Jego przykazania i wybieraliśmy własną drogę.

Ponieważ Bóg jest dobry i sprawiedliwy, nie może po prostu zignorować grzechu. Grzech musi zostać ukarany.

W tym miejscu pojawia się pytanie: czy człowiek może sam naprawić swoją sytuację? Czy wystarczy, że spróbuje zmienić swoje życie i być lepszym człowiekiem?

Biblia odpowiada jasno: nie. Nawet jeśli zaczniemy żyć lepiej, nie zmieni to faktu, że już popełniliśmy grzechy.

Dlatego potrzebujemy Zbawiciela – kogoś, kto poniesie karę za nas. Potrzebujemy zastępcy.

I właśnie to uczynił Jezus Chrystus.

Jezus żył doskonałym życiem, w pełnym zaufaniu do Słowa Bożego. Nigdy nie zbuntował się przeciwko woli Ojca. A potem oddał swoje życie na krzyżu, ponosząc karę za grzechy wszystkich tych, którzy odwrócą się od swoich grzechów i zaufają Jemu oraz Jego Słowu.

Dlatego Ewangelia wzywa nas do dwóch rzeczy: pokuty i wiary. Mamy odwrócić się od grzechu i zaufać Jezusowi.


Lud Boży: Bóg zbawia wspólnotę

Pojawia się jednak ważne pytanie: kogo Bóg zamierza zbawić?

Czy chodzi Mu jedynie o zbawienie pojedynczych, odizolowanych jednostek?

Biblia pokazuje, że odpowiedź brzmi: nie. Bóg zbawia ludzi, ale jednocześnie tworzy z nich wspólnotę – lud Boży.

Już na samym początku Biblii widzimy ten wzór. Bóg stwarza Adama jako jednostkę na swój obraz. Jednak niemal natychmiast tworzy także Ewę. Od samego początku obraz Boga przejawia się nie tylko w pojedynczym człowieku, ale również w relacji między ludźmi.

Ten schemat powtarza się wielokrotnie w historii zbawienia.

  • Noe zostaje ocalony razem ze swoją rodziną.
  • Abraham zostaje powołany razem ze swoim potomstwem.
  • Naród izraelski staje się szczególnym ludem Boga.

Bóg działa nie tylko w życiu pojedynczych osób, lecz także w historii całych wspólnot.

Dlaczego jest to tak ważne?

Ponieważ wiele cech Bożego charakteru można zobaczyć tylko w relacjach między ludźmi. Pomyślmy na przykład o owocach Ducha wymienionych w Liście do Galacjan:

  • miłość
  • radość
  • pokój
  • cierpliwość
  • uprzejmość
  • dobroć
  • wierność
  • łagodność
  • opanowanie

Jak wiele z tych cech moglibyśmy praktykować, gdybyśmy żyli samotnie na bezludnej wyspie?

Być może kilka z nich. Jednak większość tych cech objawia się dopiero w relacjach z innymi ludźmi. Właśnie dlatego Bóg tworzy lud – wspólnotę, w której Jego charakter może być widoczny.


Lud, który słucha Słowa

Najważniejszą cechą odróżniającą lud Boży od świata jest to, że lud Boży słucha głosu Boga.

Noe usłyszał Boże polecenie i zbudował arkę.
Abraham usłyszał Boże wezwanie i wyruszył do nieznanej ziemi.
Izrael miał być narodem wyróżniającym się przez posłuszeństwo Bożemu prawu.

Biblia nazywa przykazania dane Izraelowi „dziesięcioma słowami” – dziesięcioma przykazaniami. Miały one kształtować życie całego narodu.

Podobny obraz widzimy w Nowym Testamencie. Jednak aby zobaczyć pełnię tej historii, przeskoczmy na chwilę do końca Biblii – do Księgi Objawienia.

Apostoł Jan opisuje tam wizję wielkiego zgromadzenia w niebie:

„Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odziani w szaty białe, z palmami w swoich rękach. I wołali głosem donośnym: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka” (Obj 7:9-10).

To niezwykła wizja.

Widzimy w niej ogromny tłum ludzi z całego świata, którzy razem oddają chwałę Bogu. Są to ludzie, którzy uwierzyli Słowu Bożemu. Wielu z nich cierpiało „z powodu Słowa Bożego”. A sam Jezus jest w Biblii nazwany Słowem Bożym.

To właśnie do takiego zgromadzenia zmierza cała historia zbawienia.

Bóg będzie miał lud, który Go zna, ufa Mu i chwali Go na wieki.


Powrót do lokalnego kościoła

Po spojrzeniu na całą Biblię możemy teraz wrócić do pytania o lokalny kościół.

Czym jest kościół?

Kościół jest zgromadzeniem ludzi, którzy razem ufają Słowu Bożemu. To wspólnota zbudowana na Ewangelii.

Każdy lokalny kościół jest w pewnym sensie zapowiedzią tego wielkiego zgromadzenia z Księgi Objawienia. Oczywiście pojedynczy kościół nie zawiera ludzi ze wszystkich narodów, plemion i języków. Jednak jest początkiem tego, co Bóg ostatecznie uczyni.

Można to porównać do pierwszych oznak wiosny.

Zima minęła, a na drzewach zaczynają pojawiać się pierwsze pąki. Nie widzimy jeszcze pełni owoców, ale już wiemy, że nadchodzi nowe życie.

Tak samo jest z kościołem. Lokalna wspólnota chrześcijan jest zapowiedzią przyszłej chwały.


Wielkie Posłannictwo

Ta perspektywa prowadzi nas do Wielkiego Posłannictwa Jezusa.

Jezus polecił swoim uczniom:

  • iść do wszystkich narodów
  • głosić Ewangelię
  • czynić uczniami ludzi ze wszystkich kultur i języków.

Celem jest to, aby coraz więcej ludzi uwierzyło Słowu Bożemu i stało się częścią Jego ludu.

W ten sposób Bóg gromadzi swój lud z całego świata.

To właśnie jest wielka historia Biblii:

Bóg objawia się przez swoje Słowo, a następnie tworzy lud, który słucha tego Słowa, ufa mu i oddaje Mu chwałę.

A lokalny kościół jest miejscem, gdzie ta historia zaczyna być widoczna już teraz.

Udostępnij!
    Dołącz!
    Wpisz swój e-mail, aby co dwa tygodnie otrzymywać najnowsze materiały EWC.