Wielu ludzi – także chrześcijan – wierzy dziś w boga wygodnego, łagodnego i nieosądzającego, który niczego nie wymaga. Biblia pokazuje jednak zupełnie inny obraz: Boga jako Stwórcę, który ma prawo do swojego stworzenia, oraz jako Boga świętego i sprawiedliwego, który nie ignoruje zła. Bez tego fundamentu Ewangelia traci sens.
Wszystkie
Najnowsze
BIBLIA & TEOLOGIA
Tak jak nawigacja prowadzi tylko wtedy, gdy korzysta z aktualnych map, tak wiara potrzebuje pewnego i wiarygodnego źródła. Biblia pokazuje, czym naprawdę jest ewangelia i dlaczego bez niej wszystko prowadzi na manowce. Od Listu do Rzymian po kazania apostołów wyłania się jasny rdzeń Dobrej Nowiny: Bóg, człowiek, Chrystus i odpowiedź.
Wokół Ewangelii narosło więcej zamieszania, niż chcielibyśmy przyznać. Wielu chrześcijan mówi o Dobrej Nowinie, ale definiuje ją zupełnie inaczej. Ten tekst stawia sprawę jasno i wraca do tego, co Biblia naprawdę nazywa Ewangelią Jezusa Chrystusa.
Suwerenność Boga nie paraliżuje ewangelizacji. To jedyna podstawa realnej nadziei na owoce, gdyż tylko On przełamuje duchową martwotę i otwiera serca przez skuteczne powołanie. Dlatego ufamy Jego łasce i wiernie głosimy, zamiast polegać na technikach.
Ufność w suwerenną łaskę kształtuje podejście do ewangelizacji: rodzi śmiałość mimo obojętności, uczy cierpliwości wobec Bożego tempa i prowadzi do wytrwałej modlitwy. Głosimy i modlimy się, bo Bóg czyni Słowo skutecznym w swoim czasie.
Czy suwerenność Boga osłabia nasz obowiązek głoszenia? Autor pokazuje biblijnie, że ukryta wola Boga nie znosi Jego jasnego nakazu: ewangelia ma być zwiastowana wszystkim, pilnie i bez wyjątku. Krótko i rzeczowo o konieczności, pilności i autentycznym wezwaniu ewangelii.
Kontrowersje wokół metod zwiastowania ewangelii trwają – jedni podkreślają ich skuteczność, inni ostrzegają przed spłycaniem przesłania i emocjonalnymi „nawróceniami”. Pytanie, które naprawdę powinniśmy sobie zadać, brzmi: czy wybrany sposób wiernie i w pełni przekazuje ewangelię Chrystusa? To właśnie od odpowiedzi na to zależy, czy dana metoda ma duchową wartość.
Prawdziwe zwiastowanie ewangelii wypływa z dwóch źródeł – miłości do Boga i miłości do bliźnich. Posłuszeństwo Bożemu nakazowi oraz pragnienie, by inni poznali Chrystusa, powinny naturalnie pobudzać nas do dzielenia się dobrą nowiną. A gdy jest ono zakorzenione w szczerej trosce i przyjaźni, staje się nie tylko obowiązkiem, ale radosnym przywilejem.
Ewangeliczne poselstwo to dobra nowina o Chrystusie ukrzyżowanym – o Bożej łasce, która ratuje człowieka od grzechu i przywraca do społeczności ze Stwórcą. To prawda o Bogu jako Stwórcy i Sędzim, o powadze grzechu w Jego oczach, o Chrystusie jako doskonałym Zbawcy oraz o wezwaniu do pokuty i wiary, które obejmuje całkowite powierzenie Mu swojego życia.
Zamieszanie wokół zwiastowania ewangelii często wynika z błędnego rozumienia, czym ono właściwie jest. Pismo Święte uczy, że ewangelizacja to wierne przekazywanie dobrej nowiny o Chrystusie – nie według efektów, ale według treści. Wierny zwiastun to nie ten, kto osiąga widoczne rezultaty, lecz ten, kto głosi ewangelię jasno, odważnie i w miłości.
W jaki sposób Boża suwerenność współistnieje z ludzką odpowiedzialnością?To zagadnienie nie tyle wywołuje intelektualne napięcie, co stawia nas wobec głębokiej biblijnej antynomii – dwóch niezaprzeczalnych prawd, które choć wydają się sprzeczne, muszą zostać przyjęte razem. Zamiast próbować je pogodzić na siłę, jesteśmy wezwani do pokornej akceptacji Bożego objawienia, które przewyższa nasze ludzkie zrozumienie.
Prawdziwe życie duchowe to nie tylko powstrzymywanie się od grzechu, lecz aktywne i codzienne podążanie za Chrystusem w mocy zmartwychwstania. To wewnętrzna przemiana, która prowadzi do realnych, pozytywnych owoców — miłości, pokoju i bliskości z Bogiem oraz ludźmi.












