Zdrowa nauka jest potrzebna do życia

© Lightstock

Dlaczego doktryna jest mapą życia chrześcijańskiego i życia kościoła

Lubię mapy. Kiedy byłem dzieckiem i podróżowaliśmy z rodziną samochodem, często siedziałem z tyłu z atlasem drogowym rozłożonym na kolanach. Z wielką powagą śledziłem naszą trasę, przesuwając palcem po zaznaczonych drogach. Dzięki temu wiedziałem, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy.

Możesz nazwać to dziwną pasją, ale miała ona jedną zaletę: nie musiałem co kilka minut zadawać pytania: „Daleko jeszcze?”.

Mapy są niezwykle przydatne. Pomagają nam orientować się w przestrzeni i prowadzą do celu. Jednak nie korzystamy tylko z map papierowych. Wszyscy posiadamy także mapy mentalne – wewnętrzne schematy, które pomagają nam poruszać się w codziennym życiu.

Dzięki nim wiemy na przykład:

  • jak zrobić zakupy w sklepie,
  • gdzie zwrócić książkę do biblioteki,
  • jak załatwić kilka spraw w mieście, zanim dzieci pójdą spać.

Te mentalne mapy pozwalają nam działać sprawnie i podejmować właściwe decyzje.

Podobnie jest w innych dziedzinach życia.


Mapy pomagają odnaleźć właściwy kierunek

Jednym z moich ulubionych zajęć – choć obecnie mieszkam daleko od oceanu – jest surfing. Surfowanie polega na łapaniu właściwych fal. Problem w tym, że znalezienie dobrej fali nie jest takie proste.

Na jakość fali wpływa wiele czynników:

  • kierunek i wysokość fal,
  • odstęp między kolejnymi falami,
  • przypływy i odpływy,
  • wiatr,
  • rodzaj dna morskiego.

Doświadczony surfer stale aktualizuje w swojej głowie mentalną mapę warunków na oceanie. Dzięki temu wie, gdzie warto popłynąć, aby znaleźć najlepsze fale.

Mapy – czy to papierowe, czy mentalne – mają jedno podstawowe zadanie: pomagają nam dotrzeć do celu.

Jeśli masz dobrą mapę i potrafisz się nią posługiwać, trudno naprawdę się zgubić.

Z tego powodu do dziś nie przepadam za nawigacją GPS. Jest przydatna, ale ma pewną wadę. Pokazuje tylko następny krok: gdzie skręcić, gdzie zjechać z autostrady.

Mapa natomiast daje szerszy obraz. Pokazuje nie tylko dokąd zmierzasz, ale także gdzie się obecnie znajdujesz.

I właśnie w tym miejscu dochodzimy do ważnej prawdy o życiu chrześcijańskim.


Zdrowa nauka jest mapą chrześcijańskiego życia

Bóg dał swojemu ludowi mapę, która pomaga żyć w świecie. Tą mapą jest zdrowa nauka, czyli zdrowa doktryna.

Oczywiście w ostatecznym sensie naszą mapą jest Biblia. Pismo Święte jest lampą dla naszych stóp i światłem dla naszej ścieżki.

Zdrowa nauka nie jest czymś innym niż Biblia. Jest raczej streszczeniem jej przesłania. To próba zebrania i uporządkowania wszystkiego, czego Pismo uczy na dany temat.

Można porównać to do nauki języka. Nauczyciele często mówią, że tak naprawdę nie znasz znaczenia słowa, dopóki nie potrafisz wyjaśnić go własnymi słowami.

Doktryna działa podobnie. Jest próbą opisania biblijnej prawdy w sposób jasny i zrozumiały.

Zdrowa nauka pojawia się wtedy, gdy nasze słowa wiernie oddają to, czego uczy Biblia – ani więcej, ani mniej.

Można więc powiedzieć:

Zdrowa nauka to wierne i praktyczne streszczenie tego, czego uczy Biblia.


Doktryna ma bardzo praktyczny cel

Czasami ludzie myślą o doktrynie jak o czymś abstrakcyjnym – jak o zbiorze teologicznych definicji przechowywanych w książkach.

Biblia pokazuje jednak zupełnie inny obraz.

Zdrowa nauka nie jest archiwum informacji. Jest mapą życia.

Jej celem jest prowadzenie nas w codziennym chodzeniu z Bogiem.

Chrześcijanie nie słuchają nauczania Słowa tylko po to, aby zdobyć wiedzę. Słuchają go po to, aby żyć zgodnie z nim.

Dlatego doktryna nie jest czymś oderwanym od praktyki. Jest fundamentem praktyki.


Dlaczego potrzebujemy tej mapy

W pewnym sensie życie chrześcijańskie przypomina pracę lekarza.

Lekarz musi często podejmować trudne decyzje w krótkim czasie. Aby móc postawić właściwą diagnozę, potrzebuje solidnej wiedzy o ludzkim organizmie.

Nie można rozpoznać choroby nerek, jeśli nie wie się, jak powinna funkcjonować zdrowa nerka.

Dlatego lekarze spędzają wiele lat na studiowaniu anatomii i fizjologii. Ta wiedza pozwala im później podejmować właściwe decyzje.

Podobnie jest z życiem chrześcijańskim.

Każdego dnia stajemy przed wyborami:

  • moralnymi,
  • duchowymi,
  • relacyjnymi.

Nie zawsze mamy gotowe odpowiedzi. Często potrzebujemy mądrości.

Ta mądrość wyrasta z wiedzy o tym, kim jest Bóg i czego od nas oczekuje.

A tę wiedzę znajdujemy w Piśmie Świętym.


Biblia mówi nam to, co najważniejsze

Biblia nie odpowiada na każde możliwe pytanie. Nie mówi nam na przykład, jak przeprowadzić operację serca ani jak zaprogramować komputer.

Jednak mówi nam wszystko, co jest konieczne, aby:

  • zostać zbawionym,
  • żyć życiem podobającym się Bogu.

Pismo Święte nie uczy nas, jak dostać się z Londynu do Tokio. Uczy natomiast, jak kroczyć drogą Pana i unikać pułapek grzechu.

Dlatego zdrowa nauka jest tak ważna.


Zdrowa nauka prowadzi do zdrowego życia

Biblia sama pokazuje związek między doktryną a życiem.

W Liście do Tytusa Paweł pisze do swojego współpracownika:

„Ale ty mów to, co odpowiada zdrowej nauce”.

A potem opisuje, jak różne grupy ludzi w kościele powinny żyć:

  • starsi mają być trzeźwi i godni zaufania,
  • starsze kobiety mają dawać przykład młodszym,
  • młodzi mają być opanowani,
  • słudzy mają wykonywać swoją pracę uczciwie.

Zwróć uwagę na ważny szczegół.

Paweł nie mówi tylko: „nauczaj doktryny”. Mówi raczej: ucz tego, co wypływa ze zdrowej nauki.

Innymi słowy – doktryna rysuje kontur życia, a życie wypełnia go kolorem.


Fałszywa nauka niszczy życie

Podobną myśl znajdujemy w pierwszym liście do Tymoteusza.

Paweł zostawił Tymoteusza w Efezie z bardzo konkretnym zadaniem: miał sprzeciwić się ludziom, którzy nauczali czegoś innego niż apostołowie.

Dlaczego było to takie ważne?

Ponieważ fałszywa nauka prowadziła do:

  • sporów,
  • spekulacji,
  • chaosu duchowego.

Zdrowa nauka natomiast prowadzi do czegoś zupełnie innego.

Paweł pisze, że jej celem jest:

  • miłość płynąca z czystego serca,
  • dobre sumienie,
  • szczera wiara.

Innymi słowy: zdrowa nauka prowadzi do zdrowego życia.


Chrześcijaństwo nie jest sportem indywidualnym

Wielu chrześcijan myśli o swojej wierze jak o sporcie indywidualnym.

Trochę jak surfing.

Ja czytam Biblię.
Ja się modlę.
Ja chodzę do kościoła.
Ja staram się być dobrym człowiekiem.

Kościół bywa traktowany raczej jako pomoc niż jako coś fundamentalnego.

Biblia przedstawia jednak zupełnie inną wizję.

Chrześcijaństwo bardziej przypomina sport zespołowy.


Chrześcijaństwo jest życiem wspólnotowym

Pismo Święte pokazuje, że wiara chrześcijańska jest głęboko związana z życiem wspólnoty.

Stanie się chrześcijaninem oznacza:

  • zostać dodanym do kościoła,
  • zostać ochrzczonym w ciało Chrystusa,
  • należeć do Bożej rodziny.

Bóg nie zbawia ludzi w izolacji.

Zbawia ich i włącza do swojego ludu.


Wzrost duchowy jest procesem wspólnotowym

W Liście do Efezjan Paweł opisuje wzrost chrześcijan jako proces, który dokonuje się w ciele Chrystusa.

Chrystus daje kościołowi różne dary – między innymi nauczycieli i pasterzy – aby wyposażyć wierzących do służby.

W rezultacie całe ciało wzrasta.

Każdy członek pomaga wzrastać innym.

Wzrost chrześcijański nie jest więc prywatnym projektem. Jest wspólnym dziełem całego kościoła.


Kościół jest jak ciało

Paweł używa także innej metafory – ciała.

W pierwszym liście do Koryntian pokazuje, że:

  • żadna część ciała nie może powiedzieć: „nie należę do ciała”,
  • żadna część nie może powiedzieć: „nie potrzebuję innych”.

Członkowie ciała są ze sobą powiązani.

Jeśli jeden cierpi – cierpią wszyscy.
Jeśli jeden się raduje – radują się wszyscy.

To pokazuje, jak bardzo splecione jest życie chrześcijan.


Życie kościoła kształtuje życie chrześcijan

Życie kościoła działa trochę jak życie rodziny.

Gdy opisujemy rodzinę, nie skupiamy się tylko na tym, co robi każda osoba z osobna.

Zwracamy raczej uwagę na to, co robią razem:

  • czy jedzą razem,
  • o czym rozmawiają,
  • jakie mają zwyczaje.

Podobnie jest z kościołem.

To, co kościół robi razem – jak się modli, jak naucza, jak uwielbia Boga – kształtuje życie jego członków.


Dlaczego zdrowa nauka jest tak ważna dla kościoła

Jeśli zdrowa nauka jest mapą życia chrześcijańskiego, to jest także mapą życia kościoła.

Kościół potrzebuje doktryny, aby wiedzieć:

  • jak nauczać,
  • jak uwielbiać Boga,
  • jak żyć razem,
  • jak głosić Ewangelię.

Zdrowa nauka karmi:

  • świętość,
  • miłość,
  • jedność,
  • uwielbienie,
  • świadectwo.

Dlatego kościoły nie powinny odkładać doktryny na bok.

Powinny korzystać z niej tak, jak podróżnik korzysta z dobrej mapy.


Nie zostawiaj mapy w domu

Mapa nie jest po to, by leżała na półce.

Jest po to, by pomagała w drodze.

Podobnie zdrowa nauka.

Bóg dał ją swojemu ludowi, aby pomóc nam bezpiecznie przejść przez zawiłe drogi życia.

Dlatego nie zostawiaj tej mapy w domu.

Zabierz ją ze sobą w drogę.

Udostępnij!
    Dołącz!
    Wpisz swój e-mail, aby co dwa tygodnie otrzymywać najnowsze materiały EWC.