Kiedy prowadzimy innych w uczniostwie, mamy przywilej pomagać im naśladować Jezusa. Modlitwa jest tutaj kluczowym narzędziem.
ŻYCIE CHRZEŚCIJAŃSKIE
To rzeczywiście jest boski paradoks. Radości można doświadczyć pośrodku nieszczęścia i za pośrednictwem nieszczęścia.
Początek nowego roku do doskonały czas, by się zatrzymać, spojrzeć w górę i zorientować się, gdzie jesteśmy.
Pomysły Zachariasa odbiegały od głównego nurtu ewangelicznego podejścia do ewangelizacji lat 80-tych, które często wydawało się antyintelektualne.
Jako pastor, Luter troszczył się o dusze powierzonych mu ludzi. Jednak główną troską Lutra było to, aby jego ludzie poznali Chrystusa i Jego ewangelię.
Kiedy doświadczasz nostalgii, twoje serce tęskni za piękniejszą osobą niż kiedykolwiek spotkałeś lub piękniejszym miejscem niż kiedykolwiek znałeś.
Nie możesz sprawić, żeby dzieci kochały Biblię. Nikt, tylko sam Duch Święty może napełnić nasze serca uwielbieniem dla Słowa.
Mów im o obowiązku i przywileju chodzenia do domu Boga i wspólnej modlitwy, zgromadzenia.
Czterdzieści lat temu pewien znajomy zapytał mnie: „Słyszałeś kiedyś o R.C. Sproulu? Mówi się o nim, że jest najlepszym popularyzatorem teologii reformowanej na świecie”.
Niektórzy obawiają się, że nie wiedzą wystarczająco dużo, by ewangelizować. Ja mówię: „Powiedz im, co wiesz”. W ewangelizacji mniej chodzi o metodę, a bardziej o przesłanie, które się głosi.
Przestań szukać zdrowia psychicznego w lustrze samoanalizy i zacznij zażywać Boże lekarstwo z natury.
Niektórzy twierdzą, że dołączanie tych słów, tych warunkowych określeń do naszych modlitw jest aktem niewiary. Mówi się nam dzisiaj, że w śmiałości wiary mamy „wypowiedzieć potrzebę i zażądać jej spełnienia”.












