Czy jestem wystarczająco święty, by uczestniczyć w Wieczerzy Pańskiej?

Transkrypcja audio

Pismo Święte daje nam dość jasne ograniczenia dotyczące Stołu Pańskiego. Biorąc pod uwagę te kryteria i surowe ostrzeżenia Nowego Testamentu, nasz słuchacz pisze do nas z pytaniem: „Pastorze, skąd mogę wiedzieć, że jestem wystarczająco święty, żeby uczestniczyć w Wieczerzy Pańskiej? W jakich okolicznościach osoba uważająca się za chrześcijanina nie powinna brać udziału w Wieczerzy?”.

Pozwól, że przedstawię trzy różne odpowiedzi, opierając się na trzech różnych fragmentach Pisma. 

Nie powinieneś spożywać Wieczerzy, jeśli nie chcesz wyrzec się grzechu i z pokorą trzymać się Jezusa.

1. Po pierwsze nie powinieneś jako wierzący chrześcijanin spożywać Wieczerzy Pańskiej, jeśli zostałeś wykluczony przez swój kościół. To jest oczywiste. Jednak wciąż pozostaje pytanie: O jakie sytuacje chodzi? W 1 Liście do Koryntian 5:9-11 czytamy: „Napisałem wam w poprzednim liście, że macie nie przestawać z ludźmi nierządnymi. Nie miałem jednak na myśli nierządnych tego świata, chciwców, zdzierców i bałwochwalców. Gdybyście tych mieli unikać, musielibyście całkiem świat opuścić. Wyjaśniam zatem, że chodzi mi o kogoś, kto mieni się bratem, a jest człowiekiem nierządnym, chciwym, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z ludźmi tego pokroju nawet nie zasiadajcie do stołu”. O to zapytał nasz słuchacz: o osobę nazywającą siebie chrześcijaninem.

Mamy więc tutaj kogoś, kto podaje się za chrześcijanina, a popełnia wszeteczeństwo — prawdopodobnie — w jakiś sposób żyjącego w niemoralności seksualnej, chciwości lub bałwochwalstwie, albo oszczercę, pijaka, oszusta: nie powinno się nawet jeść z kimś takim. A zatem jasne jest, że takie osoby nie powinny przystępować do Stołu Pańskiego. Mamy więc pierwszą odpowiedź na pytanie. Jeśli zostałeś ekskomunikowany (wykluczony), nie powinieneś spożywać Wieczerzy Pańskiej. Możesz iść sobie do pierwszego lepszego wyluzowanego “kościoła” i tam uczestniczyć w Wieczerzy.

2. Druga odpowiedź polega na tym, że ktoś, kto twierdzi, że jest chrześcijaninem, nie powinien przyjmować Wieczerzy Pańskiej, jeśli obecnie, w trakcie nabożeństwa, na którym ma się odbyć Wieczerza, nie chce wyrzec się Szatana i grzechu, i z pokorą trzymać się Jezusa, jako swojego najwyższego skarbu i jedynej nadziei w tym i w przyszłym życiu. I tak, zakładam, że zdarzają się takie chwile w życiu prawdziwych chrześcijan. Paweł powiedział w 1 Liście do Koryntian 11:27-29: „Dlatego kto by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winny będzie zlekceważenia ciała i krwi Pana”. A więc na pewno nie chcecie tego zrobić. „Niech więc każdy człowiek przyjrzy się sam sobie, a potem sięga po chleb i bierze do rąk kielich. Kto bowiem je i pije niegodnie” – zwróć uwagę na to drugie wyrażenie – „bez uszanowania dla ciała Pańskiego, je i pije wyrok na samego siebie”. 

Pojednanie i uświęcenie jest priorytetem stojącym przed udziałem w Wieczerzy Pańskiej

Nie uważam, że wyrażenie „w sposób niegodny” oznacza, że kiedykolwiek zasługujemy na Wieczerzę Pańską, ale że istnieje pewien związek pomiędzy Wieczerzą Pańską a stanem, w jakim się znajdujemy. Nie polega to na naszej doskonałości, ale raczej na wyrzeczeniu się grzechu i wypowiedzeniu mu wojny – wyparciu się Szatana, i szczerym uchwyceniu się Jezusa. Takie jest znaczenie Wieczerzy Pańskiej. Nowe Przymierze we krwi Jezusa Chrystusa jest przebaczeniem naszych grzechów. W szczerości serca przyjmujemy Jezusa jako ofiarę zastępczą, nasz skarb i naszego Pana.

To drugie wyrażanie – „bez uszanowania dla ciała Pańskiego” – może odnosić się do ciała Jezusa reprezentowanego w chlebie, lub może się odnosić do ciała Chrystusa jako Bożego ludu. W obu przypadkach wniosek jest taki, że nie dostrzegamy i nie żyjemy zgodnie z uświęcającymi efektami ciała Chrystusa dla ciała Chrystusa. Zachowujemy jakiś kompromis z grzechem przez sposób, w jaki się zachowujemy. Jeśli tak jest, nie powinniśmy spożywać Wieczerzy. 

A więc co powinniśmy robić? To pytanie prowadzi mnie do ostatniej sugestii. 

3. W Ewangelii Mateusza 5:23-24 czytamy: „Dlatego jeślibyś składał swój dar na ołtarzu i tam by ci się przypomniało, że twój brat ma coś przeciwko tobie, zostaw swój dar przed ołtarzem, pojednaj się najpierw z bratem, a potem wróć i dokończ ofiarowania”. Myślę, że jasną implikacją jest to, że jeśli znajdujemy się w grzesznej relacji, pielęgnujemy grzeszne myśli lub urazę, to powinniśmy traktować pojednanie i uświęcenie jako priorytet ważniejszy od udziału w Wieczerzy Pańskiej. Uporządkuj te sprawy, a potem przyjdź i spożywaj.

Nie stań się tak wielkim perfekcjonistą, że nie będziesz spożywać Wieczerzy Pańskiej w strachu przed potępieniem.

Pozwólcie, że zakończę w następujący sposób. Chciałbym uniknąć strasznej sytuacji, której doświadczyłem w Niemczech, kiedy byłem tam czterdzieści lat temu. Zobaczyłem dwanaście osób przystępujących do Wieczerzy Pańskiej w dziesięciotysięcznej parafii i zapytałem pastora: „Gdzie są wszyscy?”. Na co on odpowiedział: „Mamy tu długą tradycję strachu przed spożywaniem Wieczerzy Pańskiej”. Innymi słowy, chciałbym uniknąć takiej sytuacji, w której wszyscy staniemy się tak wielkimi perfekcjonistami, że nie będziemy spożywać Wieczerzy Pańskiej w strachu przed potępieniem. Apostoł Paweł na pewno wiedział, że wszyscy jesteśmy grzesznikami, a jednak chciał, żebyśmy regularnie spożywali Wieczerzę Pańską. 

Dlatego jeśli jesteśmy członkami prawdziwego, zdrowego kościoła, i jeśli nie trwamy w świadomym grzechu, ale wyrzekamy się grzechu i nienawidzimy go i walczymy z nim i zwracamy się do Chrystusa, jako naszego skarbu, nadziei, zastępcy i tego, który poniósł karę za nas, oraz [jako do] naszej sprawiedliwości, powinniśmy spożywać Wieczerzę.

Udostępnij!
Dołącz!
Wpisz swój e-mail, aby co tydzień otrzymywać najnowsze materiały EWC.