Niech światłość wasza świeci przed ludźmi, aby chwalili waszego ojca, który jest w niebie

Artykuł ten jest częścią serii Czego Jezus żąda od świata na podstawie książki Johna Pipera o tym tytule.

Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana. Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mt 5:13–16).

Sól, to dobra rzecz, ale jeśli sól zwietrzeje, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w samych sobie i zachowujcie pokój między sobą (Mk 9:50).

Żądanie, aby nasze światło świeciło przed światem ma określony cel: aby ludzie chwalili naszego Ojca, który jest w niebie. Żądanie to jest więc wezwaniem, abyśmy starali się uwielbiać Boga pozwalając, aby nasza światłość świeciła przed innymi. Rzeczą właściwą jest więc to, aby poświęcić ten rozdział rozważaniom o doniosłości tego celu: uwielbiania Boga. Z kolei w następnym rozdziale powiemy, co znaczy sprawiać, aby nasza światłość świeciła przed ludźmi.

Najwyższa wartość i najważniejsze zamiłowanie Jezusa

Pierwszą rzeczą, jaką nakazuje nam Jezus w Modlitwie Pańskiej, jest święcenie imienia Bożego: „A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, Święć się imię twoje” (Mt 6:9). W słowach tych Jezus przekazuje nam, że objawianie świętości Boga jest jego największym zamiłowaniem i że powinno to być także naszym. Napisałem „objawianie świętości Boga” z trzech powodów. Pierwszym powodem jest to, że greckie słowo tłumaczone jako „święć się” (άγιασθήτω) pochodzi od słowa „święty” (άγιος). Drugim zaś to, że zamiana słowa „święty” na czasownik „święcić” albo „uświęcać” oznacza objawiać świętość. Trzeci zaś powód jest taki, że innym sposobem objawiania świętości Boga jest rozgłaszanie jego chwały.

Ważne jest, aby zrozumieć związek zachodzący pomiędzy uświęcaniem imienia Bożego, a chwałą Boga, ponieważ treść licznych wypowiedzi Jezusa (co zaraz wykażę) dowodzi, że najważniejszą dla niego rzeczą była chwała Ojca oraz jego własna. Nic na świecie nie jest ważniejsze od chwały Boga. Zrozumienie związku pomiędzy uświęcaniem imienia Bożego jako największego upodobania Jezusa oraz chwały Bożej jako najcenniejszej rzeczy we wszechświecie pokazuje, że pomiędzy tymi rzeczami nie ma sprzeczności. Uświęcanie imienia Bożego jest w dużej mierze tożsame z uwielbianiem Boga.

Czym jest chwała Boża?

Chwała Boga to odbicie jego różnorodnej doskonałości. Słowa te nie mogą właściwie oddać najbogatszej we wszechświecie rzeczywistości. Pomimo nieadekwatności tych słów musimy jednak pokusić się o próbę opisania tej rzeczywistości. Chwała Boża jest odblaskiem nieskończonej wartości wszystkiego, czym jest Bóg. Jest ona jego pięknem moralnym. Dla oka widoczna jest ona jedynie jako wspaniale stworzony świat, który wskazuje na niewidzialnego, lecz jeszcze wspanialszego Stwórcę. „Przypatrzcie się liliom polnym (…) Nawet Salomon w całej chwale swojej nie był tak przyodziany, jak jedna z nich. (…) Bóg tak przyodziewa trawę polną…” (Mt 6:28–30). Piękno lilii polnych jest dziełem Boga. Ma ono na celu zwrócenie naszej uwagi i uświadomienie nam chwały, której piękno lilii jest jedynie słabym odbiciem.

Ludzie bardzo lubią oglądać piękno. Zostaliśmy stworzeni, aby cieszyć się pięknem. Po to Jezus przyszedł na ten świat – przyszedł objawić chwałę Bożą wyraźniej, niż mógł to objawić świat (J 1:14); umrzeć zamiast nas, aby uratować nas przed gniewem Bożym, abyśmy mogli cieszyć się na zawsze chwałą łaski Bożej (J 3:14–15, 36; 17:24), a także, aby obudzić w nas pragnienie tej chwały, abyśmy nie zginęli zaślepieni romansem z powabami grzechu (J 3:19). Jezus świadomie zabiegał o objawienie chwały Bożej. Jego słowa i czyny były zaplanowane jako wypełnienie proroctw Starego Testamentu, jak np.: „lud, pogrążony w mroku, ujrzał światłość wielką, i tym, którzy siedzieli w krainie i cieniu śmierci, rozbłysła jasność” (Mt 4:16). Powiedział: „Póki jestem na świecie, jestem światłością świata” (J 9:5; por. 8:12). Nikt nigdy wcześniej nie objawił w takim stopniu światła chwały Bożej, jak Jezus. Dzięki temu światłu wszystko zostało umieszczone we właściwej, prawdziwej perspektywie.

Jak Jezus uwielbił Boga?

Jezus objawił chwałę Boga wykonując dzieło, które do wykonania zlecił mu Ojciec. Przed swoim ukrzyżowaniem modlił się: „Ja cię uwielbiłem na ziemi; dokonałem dzieła, które mi zleciłeś, abym je wykonał” (J 17:4). Dzieło to obejmowało dokonanie wielu cudów w czasie jego misji, zakończonej odkupieniem poprzez śmierć na krzyżu oraz zmartwychwstanie.

Pierwszym cudem Jezusa dokonanym publicznie była zamiana wody w wino. Dokonując tego cudu „objawił chwałę swoją” (J 2:11). Kiedy uzdrowił paralityka i odpuścił mu jego grzechy, tłumy „przelękły się i uwielbiły Boga” (Mt 9:8). Kiedy lud ujrzał, że „niemi mówią, kalecy odzyskują zdrowie, chromi chodzą, ślepi widzą (…) wielbili Boga Izraela” (Mt 15:31). Kiedy dziesięciu trędowatych zostało oczyszczonych, wówczas jeden z nich z wdzięczności „wrócił, donośnym głosem chwaląc Boga” (Łk 17:15). Kiedy Jezus dotknął i uzdrowił kobietę, która przez osiemnaście lat cierpiała i była zgięta, wówczas ona „wyprostowała się, i chwaliła Boga” (Łk 13:13). A kiedy Jezus zamierzał wzbudzić z martwych Łazarza, powiedział jego siostrze: „Czyż ci nie powiedziałem, że, jeśli uwierzysz, oglądać będziesz chwałę Bożą?” (J 11:40). Wszystko, co Jezus czynił, czynił z myślą o wywyższeniu Boga. Jego dziełem było objawiać wielkość i piękno doskonałości Boga w pełnym zakresie.

Jednak największym cudem była śmierć i zmartwychwstanie Jezusa, aby odkupić nasze winy i wyzwolić nas z mocy grzechu (Mk 10:45), abyśmy doznali odpuszczenia grzechów (Mt 26:28), oraz mieli życie wieczne (J 3:14–15). W tym wielkim akcie ofiary zastępczej – niewinny w miejsce winnych – Jezus objawił chwałę gniewu Bożego oraz chwałę miłości Boga. Gniew Boży jest gniewem chwalebnym (Łk 21:23; J 3:36). Bóg nie może mieć innego rodzaju gniewu. Miłość Boża jest miłością chwalebną. Kiedy Jezus przyszedł, aby nauczać i na koniec ponieść śmierć, towarzyszyła temu głęboka świadomość, że akt ten jest chwilą największego smutku, a jednocześnie chwilą największego tryumfu.

Pod koniec swojej misji Jezus powiedział: „Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje” (J 12:23–24). Chwała Jezusa objawiła się zarówno w cierpieniach, jak i w późniejszym tryumfalnym zmartwychwstaniu. Jezus powiedział: „Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały?” (Łk 24:26). Jego cierpienia były drogą do chwały.

Ojciec uwielbia Syna, a Syn uwielbia Ojca

Cierpienia Jezusa nie były jednak tylko drogą do chwały. One stanowiły jej zasadniczą część: „Teraz [w tej godzinie cierpienia] został uwielbiony Syn Człowieczy i Bóg został uwielbiony w nim. Jeśli Bóg został uwielbiony w nim, to i Bóg uwielbi go w sobie i wnet go uwielbi” (J 13:31–32). Jezus pokazał, że Bóg jest godzien chwały poprzez to, że poszedł dobrowolnie na śmierć, aby Bóg sprawiedliwie odwrócił swój słuszny gniew na grzeszników. Kiedy Ojciec został w taki sposób uwielbiony w Synu, wówczas uwielbił Syna manifestując w potężny sposób swoją aprobatę poprzez wzbudzenie go z martwych.

W dziele zbawienia można wielokrotnie zobaczyć uwielbienie Ojca przez Syna, oraz Syna przez Ojca. Jeśli w jakiejś rzeczy Syn uwielbia Ojca, Ojciec odpowiada uwielbieniem Syna. Proces ten zachodzi także w drugą stronę. Jezus powiedział: „Ojcze! Nadeszła godzina; uwielbij Syna swego, aby Syn uwielbił ciebie” (J 17:1; patrz też J 12:27–28). Jezus swoją śmiercią uwielbia Ojca, a Ojciec także działa, aby uwielbić Syna. Kiedy Ojciec uwielbia Syna wzbudzając go z martwych i wywyższając go, wówczas także Syn uwielbia Ojca. Największym upodobaniem w sercu Ojca i Syna jest wzajemne objawianie chwały Bożej w ich dziełach.

Nie ma większej miłości ponad tę: Bóg uwielbił samego siebie w Jezusie dla naszego zbawienia

Istotą miłości Boga do nas jest właśnie to dzieło zbawienia. Jest to dla nas dobra wiadomość. Ojciec i Syn objawiają swoją chwałę nie tylko po to, aby mogły ją zobaczyć i radować się nią duchowo nienasycone stworzenia, takie jak my, którzyśmy zostali stworzeni po to, aby odnaleźć najwyższe zaspokojenie w Bogu. Ojciec i Syn objawiają swoją chwałę także w taki sposób, aby wyrównać nasze braki w uwielbianiu Boga, abyśmy mogli ujść przed przyszłym gniewem (J 5:29). Innymi słowy, upodobanie Boga, aby uwielbić samego siebie oraz swojego Syna jest aktem miłości, dokonywanym ze względu na wielką wartość tego, co On nam daje, a także ceny, jaką za to płaci. Za cenę życia swojego Syna daje nam swoją chwałę. Bóg daje nam samego siebie wraz z całą swoją chwałą – nie ma większego daru ponad to. Nie ma większej ceny, niż śmierć Syna Bożego. Dlatego nie ma większej miłości ponad tę, jaką okazał Bóg: uwielbił samego siebie w śmierci oraz zmartwychwstaniu Jezusa1.

Kiedy to wielkie dzieło odkupienia wypełniło się w ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Syna Bożego, Jezus rozpoczął dzieło tworzenia dla siebie ludu zsyłając mu Ducha Świętego, którego najważniejszym dziełem jest uwielbianie Jezusa oraz doprowadzenie ludzi do wiary. Jezus dał nam obietnicę: „Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę. (…) On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi” (J 16:13– 14). Zasadniczym dziełem Ducha Świętego jest kontynuacja wielkiego dzieła uwielbiania Ojca i Syna. On wykonuje swoje dzieło otwierając nasze duchowe oczy na piękno Jezusa i prawdę o tym, kim On jest i co dla nas uczynił w swoim życiu, a także poprzez swoją śmierć i zmartwychwstanie (J 3:3, 6–8; Mt 16:17). Kiedy widzimy, kim naprawdę jest Jezus, wówczas pragniemy przyjąć go, zawierzyć mu, uwielbiać go i być mu posłusznymi.

Co więc z perspektywy upodobania do uwielbiania Boga oznacza sprawiać, aby inni widzieli naszą światłość i chwalili Boga? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w następnym rozdziale.

Jest to fragment książki Czego Jezus żąda od świata. Możesz nabyć ją w księgarni FEWA. Kliknij tutaj, aby złożyć zamówienie.

Przypisy

  1. Czytelników zainteresowanych dalszym zgłębieniem tego tematu odsyłam do mojej książki God Is the Gospel: Meditations on God’s Love as the Gift of Himself (Wheaton, Illinois: Crossway Books, 2005).
FacebookMessengerTwitterWykop
Dołącz!
Wpisz swój e-mail, aby co tydzień otrzymywać najnowsze materiały EWC.