Obecność wiary nie daje gwarancji braku duchowej depresji; jednak ciemna noc duszy zawsze ustępuje miejsca jasności południowego światła obecności Boga.
Przez lata wielu młodych chrześcijan pytało mnie, jak być bardziej duchowym lub pobożnym. Ale rzadko pojawiał się gorliwy student, który mówił: „Naucz mnie, jak być sprawiedliwym”. Zastanawiałem się, dlaczego ktokolwiek chce być duchowy? Jaki jest cel duchowości? Jaki jest pożytek z pobożności?
Chciałbym zwrócić uwagę na to, co jak sądzę, jest wielkim wypaczeniem usprawiedliwienia tylko przez wiarę. Tak się składa, że jest to rzecz, której obawiał się Kościół rzymskokatolicki ze strony nauczania Marcina Lutra. Obawiał się tego, że jeśli doktryna o usprawiedliwieniu tylko przez wiarę stanie się znana chrześcijańskiemu społeczeństwu, ludzie dojdą do wniosku, że uczynki nie są ważne dla życia chrześcijańskiego.
Szatan ma większą moc niż ta, którą normalnie można spotkać wśród istot ludzkich. Jednocześnie wiem, że Szatan nie ma cech boskich; nie jest Bogiem, nie ma boskich mocy ani atrybutów.
Nie powinniśmy jednak mylić naszych osobistych świadectw z ewangelią. Dzielenie się naszymi osobistymi świadectwami nie jest ewangelizacją. Jest to jedynie wstęp do ewangelizacji, rodzaj rozgrzewki przed ewangelizacją.
    Dołącz!
    Wpisz swój e-mail, aby co dwa tygodnie otrzymywać najnowsze materiały EWC.