Nauczanie to skłania ku daremnym próbom manipulacji Bogiem w celu realizacji własnych zachcianek. Dalekie jest to od modlitwy o wypełnienie się Bożej woli.
Śmierć, bez względu na okoliczności, wstrząsa nami do głębi. Czujemy się okropnie, i trudno jest się nam z nią pogodzić. Szukamy pocieszenia, ale nie wiemy, gdzie go szukać. Czy Bóg może naprawdę pomóc, gdy przytłacza nas smutek?
Pelagiusz sprzeciwiał się rozumieniu grzechu pierworodnego przez Augustyna, twierdząc, że upadek Adama nie wpływa na potomstwo i ludzie mogą osiągnąć sprawiedliwość bez Bożej łaski. Augustyn argumentował, że upadek pozostawił ludzkość moralnie zepsutą i niezdolną do zwrócenia się do Boga bez Jego łaski. Pomimo potępienia Pelagiusza przez Kościół, jego poglądy ewoluowały w semipelagianizm, który zyskał zwolenników w średniowieczu i do dziś ma wpływ na teologię.
Znasz to uczucie – po twojej głowie krążą wciąż te same myśli, te same zmartwienia, problemy i lęki. Czujesz się, jakbyś nie mógł oddychać. Bywają dni, kiedy niepokój jest wyjątkowo przytłaczający. Trudno ci uwierzyć, że ktokolwiek, nawet Bóg, mógłby ci pomóc.
Pismo nalega na odnawianie naszych umysłów, abyśmy mogli myśleć w sposób miły Bogu i aby nasze wybory były zgodne z prawem Bożym.
Niewiele czynników wpływa na serce mężczyzny dla Boga bardziej niż jego żona, na dobre lub na złe.
Przez lata wielu młodych chrześcijan pytało mnie, jak być bardziej duchowym lub pobożnym. Ale rzadko pojawiał się gorliwy student, który mówił: „Naucz mnie, jak być sprawiedliwym”. Zastanawiałem się, dlaczego ktokolwiek chce być duchowy? Jaki jest cel duchowości? Jaki jest pożytek z pobożności?
    Dołącz!
    Wpisz swój e-mail, aby co dwa tygodnie otrzymywać najnowsze materiały EWC.