Starajcie się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli (Łk 13:24).
Wszystkie
BIBLIA & TEOLOGIA
Jezus przyszedł, by z buntowników uczynić ludzi uwielbiających Boga, przywracając nas do pierwotnego miejsca uwielbienia. Uwielbienie, wbudowane w ludzką naturę, jest moralnym nakazem, lecz zagubionym klejnotem współczesnego Kościoła. To postawa i trwający akt, który może prowadzić od prostego wołania „Abba” do ekstatycznego zachwytu Bożą obecnością.
Utraciliśmy najcenniejszy cel naszego istnienia — uwielbienie Boga, do którego zostaliśmy stworzeni. W świecie pełnym hałasu, pychy i duchowego chłodu Bóg wciąż szuka tych, którzy uniżeni sercem oddają Mu cześć w duchu i prawdzie.
Bóg pragnie być uwielbiony, ale tylko na Jego warunkach: w Duchu i w prawdzie. Nie każde uwielbienie jest przez Niego akceptowane — tylko to, które wypływa z nowonarodzonego serca, uświęconego krwią Chrystusa. Fałszywe formy czci, oparte na emocjach, tradycji, herezji czy ludzkiej inicjatywie, są odrzucone. Tylko Duch Święty uzdalnia człowieka do czci prawdziwej — pokornej, czystej i zgodnej z Bożym objawieniem.
Moc wiary nie leży w nas, nie leży nawet w samej wierze, lecz w Chrystusie i logice ewangelii. Nawet słaba wiara jest złożona w potężnym Chrystusie.
(...) Były to radykalnie odmienne poglądy na zbawienie. Nie można było ich pogodzić. Jeden z nich był ewangelią. Drugi z nich nią nie był. Tak więc stawką reformacji była ewangelia Jezusa Chrystusa.
Jeśli zastanawiamy się, dlaczego Bóg wydaje się nam obcy, to najwyraźniej jest w nas potrzeba zwrócenia się w stronę prawa Bożego i rozważania go.
Teologia reformowana jest teologią przymierza, ponieważ koncepcja przymierza ukształtowała rozwój reformowanego myślenia, a Biblia jest jedynym nieomylnym autorytetem dla chrześcijańskiej wiary i praktyki.
Jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie obfitsza niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios (Mt 5:20).
Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną. (Mt 16:24)
Przeciwstawianie obecnego i przyszłego świata pozwala ujrzeć ów przychodzący i czekający na chrześcijan świat jako o wiele wspanialszy od tego, w którym teraz żyjemy.
Każdy z nas bywa czasem zmęczony – życiem, pracą, problemami czy stanem zdrowia. Czy jest jakakolwiek nadzieja na znalezienie odpoczynku od tych wszystkich trudności?












