Jak podobieństwo Jezusa o owcach przekłada się na naszą sytuację?
Zbawienie i usprawiedliwienie
„... chlubimy się nadzieją chwały Bożej” (Rzym. 5,2)
Wokół rzeczywistości zbawienia mamy doktryny: odrodzenia, usprawiedliwienia, nawrócenia, zjednoczenia, uświęcenia. Ale mamy też tę wspaniałą doktrynę adopcji.
Powodem, dla którego 500 lat temu doszło do reformacji katolicyzmu było to, że Kościół katolicki nauczał, że zbawienie jest połączeniem wiary i uczynków.
Człowiek stojący obok ciebie nie potrzebuje Ewangelii bardziej niż ty, lecz potrzebuje jej inaczej. Wszyscy ludzie grzeszą i brak im chwały Bożej.
Studiując List do Galacjan, Marcin Luter nawrócił się do Chrystusa. Studiując listy do Galacjan i do Rzymian, zrozumiał, że sprawiedliwy będzie żył z wiary, a zbawienie było tylko przez wiarę w Chrystusa i tylko z łaski.
Czy jako zbawiony chrześcijanin jesteś wolny, aby żyć tak, jak chcesz i pozwalać sobie na grzech?
Ewangelia jest radykalnie otwarta i dostępna. Nie jest istotne jak dobrym czy złym jesteś człowiekiem, skąd pochodzisz lub jakie są twoje religijne korzenie.
Nowonarodzona osoba nie może stać się martwa, nie może być znowu nienarodzona. Jeśli Bóg powołał cię po imieniu, wiernie zachowa cię do końca.
Dopóki nie uznasz Chrystusa za najwyższą wartość, twoje nastawienie wobec ubioru będzie kontrolowane przez siły, które nie oddają czci Bogu.
Jezus stał się ofiara przebłagalną za nasze grzechy – czyli ofiarą, która uciszyła Boży gniew przez wypełnienie wymagań Jego sprawiedliwości.











