Starając się przestudiować temat miłosierdzia Boga, tak jak jest on wyłożony w Piśmie Świętym, trzeba dokonać potrójnego rozróżnienia.
A.W. Pink porusza niezwykle ważny i często mylnie rozumiany temat Bożej suwerenności oraz odpowiedzialności stworzenia.
Wielu mówiących dzisiaj o miłości Bożej, to ludzie całkowicie obcy Bogu miłości. Miłość Boża jest powszechnie postrzegana jako rodzaj miłej słabości.
Zwiastowanie ewangelii jako wyłącznie ludzkie przedsięwzięcie nie może przynieść trwałego owocu – duchowo martwy człowiek nie jest zdolny odpowiedzieć na Boże wezwanie bez uprzedniego działania łaski. To właśnie Boża suwerenność sprawia, że ewangelizacja nie jest daremną próbą, ale pełnym nadziei zadaniem opartym na pewności, że Bóg naprawdę zbawia.
Don Carson wyjaśnia Księgę Wyjścia 20, Księgę Kapłańską 16 i Wyjścia 32–34. Nie można już zakładać, że większość ludzi – a nawet większość chrześcijan – ma podstawowe zrozumienie Biblii (...)
„Dobry jest Pan, ostoją jest w dniu ucisku; On zna tych, którzy mu ufają” (Nah. 1,7).
Dopóki Bóg nie jawi się nam jako posiadający zarówno wszelką moc jak i wszelką wiedzę, nie możemy mówić, że mamy właściwe wyobrażenie Boga.
W jaki sposób Boża suwerenność współistnieje z ludzką odpowiedzialnością?To zagadnienie nie tyle wywołuje intelektualne napięcie, co stawia nas wobec głębokiej biblijnej antynomii – dwóch niezaprzeczalnych prawd, które choć wydają się sprzeczne, muszą zostać przyjęte razem. Zamiast próbować je pogodzić na siłę, jesteśmy wezwani do pokornej akceptacji Bożego objawienia, które przewyższa nasze ludzkie zrozumienie.
    Dołącz!
    Wpisz swój e-mail, aby co dwa tygodnie otrzymywać najnowsze materiały EWC.