Jak odnaleźć Bożą wolę dla mojego życia?

SubskrybujApple Spotify Google YouTube

Transkrypcja audio

Dzisiejsze pytanie dotyczy odkrywania Bożej woli w naszym życiu. Oto co napisała do nas Sandra, która zastanawia się co powinna robić po ukończeniu studiów:

“Drogi Pastorze, jestem zbawiona od około dziesięciu lat i kocham Chrystusa. W książkach, które czytam i na konferencjach, na które uczęszczam wydaje mi się, że coraz częściej jest mi mówione, abym rozumiała Boże powołanie dla mnie i dla mojego życia. I oczywiście bardzo chciałabym je znać! Ale się z tym borykam. 

Może będę pracować zawodowo. Może będę mamą zajmującą się domem. Może nawet będę misjonarką? Byłoby pomoce wiedzieć, jaki jest Boży plan dla mnie, ale poza modlitwą, nawet nie wiem, jak się za to zabrać. W jaki sposób mogę odkryć Boże powołanie dla mojego życia? Od czego mam zacząć?”.

To pytanie nigdy się nie zestarzeje, ponieważ każde kolejne pokolenie musi znaleźć na nie odpowiedź. Odpowiedź jest niespotykanie łatwa, więc dziękuję ci za okazję, aby ponownie zagłębić się w te wspaniałe biblijne prawdy.  

Modlę się, by Bóg użył tego pytania, aby setki ludzi odnalazły Jego konkretną, chwalebną, cudowną wolę. Być może jest to dla ciebie oczywiste, ale jestem pewien, że nie jest to oczywiste dla wszystkich, dlatego pozwolę sobie rozróżnić trzy rodzaje powołań.  

Powołani ze śmierci do życia 

Po pierwsze, istnieje rodzaj powołania, które daje nam Bóg, kiedy jesteśmy martwi w naszych grzechach – powołania, które wyprowadza nas ze śmierci do życia w jedności z Chrystusem. To właśnie do tego powołania odnosi się komentarz Pawła, kiedy mówi: „Gdyż Żydzi domagają się znaków, a Grecy szukają mądrości. My zaś głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który dla Żydów wprawdzie jest zgorszeniem, a dla Greków głupstwem; Lecz dla tych, którzy są powołani, zarówno dla Żydów, jak i Greków, głosimy Chrystusa – moc Bożą i mądrość Bożą” (‭‭1 Koryntian‬ ‭1:22-24). 

Boże, nie pozwól mi dokonać wyborów, które zmarnowałyby moje życie. 

Miliony ludzi słyszy ogólne powołanie od Boga w zwiastowanej ewangelii. Ale Paweł mówi, że niektórzy spośród tych milionów uznają to przesłanie za głupstwo. Inni uznają je za zgorszenie. Ale przez tą zwiastowaną ewangelię, niektórzy doświadczą wewnętrznego Bożego powołania, które sprawi, że powiedzą: „Chrystus ukrzyżowany to mądrość Boża. Chrystus ukrzyżowany to moc Boża”.   

Przyjmują to powołanie i są zbawieni. W tym sensie wszyscy chrześcijanie są powołani. Staliśmy się chrześcijanami dzięki suwerennemu Bożemu powołaniu, które sprowadziło nas ze śmierci do życia.  

Powołani do przymierza 

Po drugie, istnieje inny rodzaj powołania: przymierza zawierane przed Bogiem na całe życie.

Tym głównym, o którym mówi Biblia, jest przymierze małżeńskie. Kiedy Bóg łączy w przymierzu dwoje ludzi – na podobieństwo przymierza Chrystusa z Jego kościołem, o czym czytamy w Efezjan 5 – kiedy Bóg łączy mężczyznę i kobietę w ten sposób, to Jezus mówi, że Bóg złączył ich w taki sposób, że żaden człowiek nie może tego rozłączyć (Marka 10:9).  A więc powołanie, które mamy w małżeństwie jest inne niż powołanie do czegokolwiek innego. 

Kiedy zatrudniasz się w pracy, nie zawierasz przed Bogiem przymierza na całe życie. Możesz zmieniać prace. Kiedy zawierasz małżeństwo, twoim powołaniem jest „aż śmierć nas nie rozłączy”. To jest drugi rodzaj powołania. Nie jest on tym samym, co trzeci rodzaj powołania, o którym teraz powiem, i który tak naprawdę jest tym powołaniem, o jakie pyta nasza słuchaczka. 

Powołani do procesu 

Trzeci rodzaj powołania jest procesem, poprzez który Bóg prowadzi swoje dzieci do miejsc owocnej służby – czy to w kościele, czy w miejscu pracy, czy w domu. 

Możemy usłyszeć ten rodzaj powołania zwracając uwagę na sześć sposobów, których Bóg używa w naszym życiu, aby poprowadzić nas ku owocnej służbie na tym świecie. Niekoniecznie oznacza to pozycję, w której będziemy służyć przez następne pięćdziesiąt lat. Możemy doświadczyć zmian w tym powołaniu, jeśli Bóg zechce ich dokonać. Ale co z następnym powołaniem? O to właśnie pyta Sandra. Jakie jest moje następne powołanie, które być może będzie powołaniem na całe życie lub na dziesięć lat?    

Oto te sześć sposobów, o których opowiem pokrótce. Sandra powiedziała: „Poza modlitwą, nawet nie wiem, jak się za to zabrać”. Więc modlitwa jest jednym z tych sześciu sposobów. A oto jeszcze pięć innych, na które zwróć uwagę.

1. Zdążaj ku temu, co dobre

Bóg prezentuje nam w Piśmie Świętym pogląd na świat z Chrystusem w centrum, i objawia nam, że niektóre zawody, powołania i niektóre dziedziny, lub niektóre sposoby postępowania w obrębie tych dziedzin są dobre, a inne złe.  

Kiedy nie jest jednoznaczne, co jest dobre, a co złe, On pokazuje nam, że pewne sposoby służenia na tym świecie są bardziej pożyteczne, a inne mniej. 

Pokazując nam to, On trzyma nas z dala od powołań, które byłyby złe, krzywdzące lub nieużyteczne na tym świecie. Nie wszystkie zawody, powołania są dla wyznawców Chrystusa. I to jest bardzo ważny punkt odniesienia, który zostawił nam Bóg. 

2. Udaj się w kierunku potrzeb

Bóg przemówił w swoim Słowie, aby pokazać nam to, co jest prawdziwą potrzebą świata i czego tak naprawdę świat potrzebuje. On sprawił, że my, Jego lud, skłaniamy się ku tym potrzebom, zamiast myśleć tylko o naszym osobistym bezpieczeństwie, komforcie, dobrobycie i wygodzie, jak gdyby to miało nami kierować w wyborze naszego powołania.

Bóg powiedział: „Będziesz miłował swego bliźniego, jak samego siebie” (Marka 12:31). Uświadomił nam, jak zdefiniować ludzką potrzebę. Dał nam oczy i uszy, abyśmy rozpoznali, gdzie znajdują się te potrzeby. Tak więc po części, Jego prowadzenie polega na odwracaniu nas od egoizmu i zwracaniu w kierunku zaspokajania potrzeb – a następnie pokazywanie nam prawdziwych potrzeb tego świata. 

3. Nie zapominaj, co kochasz 

Bóg działa w każdym chrześcijaninie przydzielając mu różnego rodzaju zdolności, które możemy nazwać darami. Posłuchaj, w jaki sposób mówi o tym Paweł, a zrozumiesz o czym mówię. Nie chodzi mi tylko o coś, co mógłbyś skomentować: „No dobrze, to jest tylko duchowe. To dotyczy kościoła”. 

Oto co mówi w Rzymian 12:6-8: „Mamy więc różne dary według łaski, która nam jest dana”- różnorodna łaska – „jeśli ktoś ma dar prorokowania, niech go używa stosownie do miary wiary; Jeśli usługiwania, niech usługuje; jeśli ktoś naucza, niech trwa w nauczaniu; Jeśli ktoś napomina, to w napominaniu; jeśli ktoś rozdaje, to w szczerości; jeśli ktoś jest przełożonym, niech nim będzie w pilności; jeśli ktoś okazuje miłosierdzie, niech to czyni ochoczo”.

Skoro świętość jest Bożą wolą, to można powiedzieć, że pragnienia, które sprawiają to uświęcenie, mają wielkie znaczenie we wskazywaniu ci właściwego kierunku. 

A te trzy ostatnie – rozdawanie, przewodzenie i okazywanie miłosierdzia – powinny sprawić, że zwrócimy uwagę, iż te dary mają zastosowanie zarówno w życiu naszych chrześcijańskich społeczności, jak w zwyczajnych ludzkich relacjach na rynku pracy.  

Chodzi mi tutaj tylko o to, że my wszyscy mamy różne skłonności, intuicje, różne instynkty, różne umiejętności, różne zdolności umysłowe, różne mocne strony naszych emocji, różne gusta, różną odporność na stres, różną wytrzymałość, różny sposób reagowania na tłumy ludzi i na spędzanie czasu w samotności, i tak dalej, i tak dalej. Jakże różnymi stworzył nas Bóg! Zaprojektował nas w taki sposób, że w pewnych dziedzinach jesteśmy bardziej efektywni niż w innych. Czujemy się bardziej w swoim żywiole robiąc pewne określone rzeczy, niż robiąc coś innego.

Mówiąc o byciu w swoim żywiole, nie mam zamiaru tego absolutyzować. Nie chcę powiedzieć, że powinniśmy robić tylko to, co sprawia, że czujemy się jak w swoim żywiole. Myślę, że to jest duży błąd, który popełnia obecnie wielu młodych ludzi. Mówią: „Będę robić tylko to, co idealnie odpowiada moim darom. Będę robić tylko to, co pasuje do moich skłonności. Będę robić tylko to, co sprawia, że czuję się naprawdę spełniony, ponieważ to pasuje do mnie, jak ulał”. 

Cóż, było w historii wiele przypadków, kiedy ludzie, aby pozostać przy życiu, lub aby osiągnąć wiele dobrego, musieli robić wiele rzeczy, które im nie pasowały, ponieważ po prostu trzeba było je zrobić. 

4. Bądź skory do słuchania

Bóg umieścił w naszym życiu mądrych doradców i nakazał w swoim Słowie, żebyśmy uważnie ich słuchali. Jedną z naszych prawdziwych potrzeb jest, abyśmy słuchali doradców.   

Oto Przysłów 11:14: „Gdzie nie ma dobrej rady, lud upada, a gdzie wielu radców, tam jest wybawienie”. A więc my nie żyjemy w próżni. Nie staraj się znaleźć Bożej woli dla twojego życia w próżni. Jesteśmy częścią wspólnoty mądrości i miłości. 

5. Upadnij na kolana 

Bóg dał nam dar modlitwy właśnie w celu stawania się mądrzejszymi w kwestii wyborów, jakich dokonujemy. „A jeśli komuś z was brakuje mądrości, niech prosi Boga, który daje wszystkim obficie i bez wypominania, a będzie mu dana” (‭‭Jakuba‬ ‭1:5‬). Dlatego codziennie módlmy się o każdy z tych punktów.

Nadal to robię wieku 72 lat. Modlę się: „Boże, nie pozwól mi dokonać wyborów, które zmarnowałyby moje życie, lub to co z niego pozostało”.  

6. Weź pod uwagę swoje uświęcone pragnienia

To jest odrobinę kontrowersyjne, ponieważ jest najbardziej subiektywne. Ale Bóg, poprzez wszystkie te rzeczy – i to jest ważne, poprzez te wszystkie pięć rzeczy – a następnie przez swojego Ducha, w sposób bardziej subiektywny, działa w naszych umysłach i naszych sercach, aby wywołać w nas powracające, silne pragnienia wobec określonego rodzaju służby w kościele lub pracy zawodowej. Te skłonności są bardzo znaczące – są bardzo znaczące w prowadzeniu nas, kiedy mają miejsce podczas najbardziej pobożnych chwil w naszym życiu. 

Tak, staram się powiedzieć, że twoje pragnienia są bardzo znaczącym środkiem, poprzez które Bóg działa w twoim życiu, zapewniając ci przewodnictwo, którego potrzebujesz, abyś odnalazł przeznaczoną ci służbę. Pragnienia te są najbardziej wiarygodne wtedy, kiedy posiadają trzy charakterystyczne cechy. 

  1. Powtarzają się. To nie jest tylko słomiany zapał. One powracają raz za razem. 
  2. Są silne. One nie przemijają, nie są słabe i bez znaczenia, jak zmieniające się gusta. 
  3. I po trzecie, najważniejsze, pragnienia te nie budzą się podczas gdy chodzisz w grzechu, czując się oddalony od Boga, nie znajdując radości w uwielbieniu, nie spędzając czasu z Biblią, i nie będąc aktywnym w służeniu innym. Nie, nie, nie. Pragnienia, które budzą się podczas takich okresów w naszym życiu są bardzo zawodne. Paweł powiedział: „Taka jest bowiem wola Boga, wasze uświęcenie (‭‭1 Tesaloniczan‬ ‭4:3‬). Studenci zwykli pytać mnie : „W jaki sposób mogę poznać Bożą wolę?”. Odpowiadałem: „Ja dokładnie wiem, co jest Bożą wolą dla twojego życia: świętość. Kropka. To jest Boża wola”. Skoro świętość jest Bożą wolą dla ciebie, to można powiedzieć, że pragnienia, które sprawiają to uświęcenie, mają wielkie znaczenie we wskazywaniu ci właściwego kierunku.

Podsumowanie 

A więc rozważ:

  1. Jakie rodzaje służby są dobre i pożyteczne?
  2. Jakie są potrzeby tego świata (prawdziwe potrzeby)? 
  3. Czym obdarował mnie Bóg, abym wydawała mniejsze lub większe owoce? 
  4. Jakie rady otrzymuję od ludzi kochających Boga? 
  5. Czy otaczam to wszystko nieustającą modlitwą o mądrość?
  6. Jakie są moje powracające, silne, uświęcone pragnienia?  

Wykorzystano za zgodą DesiringGod.

FacebookMessengerTwitterWykop
Dołącz!
Wpisz swój e-mail, aby co tydzień otrzymywać najnowsze materiały EWC.