Nasz Zbawiciel obiecuje apostołom, że Duch Święty przywiedzie im na myśl wszystko o czym mówił, a dzięki jego natchnieniu będą mogli naukę tę spisać i głosić dla dobra Kościoła.
W ostatnich latach w kręgach chrześcijańskich pojawiło się zainteresowanie służbą uwalniania. W niektórych jej formach rozwinęły się dziwaczne i radykalnie niebiblijne poglądy na opętanie przez demona i uwalnianie od niego.
„Dobry jest Pan, ostoją jest w dniu ucisku; On zna tych, którzy mu ufają” (Nah. 1,7).
Żyjemy w czasach, w których ani ludzie świeccy, ani chrześcijanie nie poświęcają wiele uwagi prawu Bożemu. Zakładamy, że prawo jest reliktem przeszłości, częścią judeochrześcijańskiej historii, ale nie ma trwałego znaczenia dla życia chrześcijańskiego. W praktyce realizujemy w życiu herezję antynomizmu.
Wielu mówiących dzisiaj o miłości Bożej, to ludzie całkowicie obcy Bogu miłości. Miłość Boża jest powszechnie postrzegana jako rodzaj miłej słabości.
Jezus, ubogi cieśla z małego miasteczka, nie tylko głosił odważne nauki, ale też występował przeciw ówczesnym przywódcom, a przez lud był nazywany następcą króla Dawida. Czy Jezus rzeczywiście jest królem?
    Dołącz!
    Wpisz swój e-mail, aby co dwa tygodnie otrzymywać najnowsze materiały EWC.