Jak mamy pogodzić Boską suwerenność i ludzką odpowiedzialność? To jest nieuniknione pytanie.
Suwerenność Boga
Jezus nie stoi po prostu przed drzwiami pukając do drzwi Twojego serca. On wyważa drzwi z zawiasami, wchodzi i ogłasza: jesteś mój!
Zwiastowanie ewangelii jako wyłącznie ludzkie przedsięwzięcie nie może przynieść trwałego owocu – duchowo martwy człowiek nie jest zdolny odpowiedzieć na Boże wezwanie bez uprzedniego działania łaski. To właśnie Boża suwerenność sprawia, że ewangelizacja nie jest daremną próbą, ale pełnym nadziei zadaniem opartym na pewności, że Bóg naprawdę zbawia.
Modlitwa nie zmienia Bożych decyzji, ale jest środkiem realizacji Bożych planów.
W pytaniu: „Jeśli Bóg wszystko wie, to po co się modlić?”, kryje się pewien błąd. Pytanie zakłada, że modlitwa jest jednowymiarowa...
Boża suwerenność oznacza Jego absolutne panowanie nad wszystkim – od codziennych spraw po zbawienie duszy. To Bóg w swojej łasce daje wiarę, przemienia serca i prowadzi człowieka do Chrystusa – bez Jego działania nikt nie mógłby się nawrócić. Modlitwa nie jest próbą przekonania Boga, lecz uznaniem, że to On jest źródłem wszelkiego dobra i zbawczej mocy.
Jedną z najtrudniejszych koncepcji Pisma Świętego jest to, że Bóg może wyprowadzić dobro ze zła. Wszyscy znamy historię, w której bracia zdradzili Józefa. (...)
A.W. Pink porusza niezwykle ważny i często mylnie rozumiany temat Bożej suwerenności oraz odpowiedzialności stworzenia.
Boża suwerenność oznacza, że ma On władzę, wolność, mądrość i moc, aby dokonać wszelkiego dobra, które obiecał uczynić dla swoich znękanych dzieci.
Biblia jest tego pełna. To są te dwie równoległe rzeczywistości. Z jednej strony, suwerenny zamysł Boga. Z drugiej strony, otwarta oferta.
Jest to jedna z najbardziej fundamentalnych prawd o Bogu. Co suwerenność Boga oznacza dla naszego życia jako ludzi wierzących?












