Wielu ludzi – także chrześcijan – wierzy dziś w boga wygodnego, łagodnego i nieosądzającego, który niczego nie wymaga. Biblia pokazuje jednak zupełnie inny obraz: Boga jako Stwórcę, który ma prawo do swojego stworzenia, oraz jako Boga świętego i sprawiedliwego, który nie ignoruje zła. Bez tego fundamentu Ewangelia traci sens.
Ewangelia
"Przebaczenie grzechów" ani usprawiedliwienie nie jest Dobrą Nowiną. Ewangelia to coś więcej.
W kontekście głoszenia Słowa Bożego często używa się określenia "skupione na ewangelii". Ciągle powtarzamy te słowa, ale chyba nie znamy ich znaczenia.
Paweł mówi, że otrzymaliśmy służbę pojednania. A do pełnienia tej służby otrzymaliśmy Słowo pojednania. Nasze przesłanie jest przesłaniem pojednania.
Wokół Ewangelii narosło więcej zamieszania, niż chcielibyśmy przyznać. Wielu chrześcijan mówi o Dobrej Nowinie, ale definiuje ją zupełnie inaczej. Ten tekst stawia sprawę jasno i wraca do tego, co Biblia naprawdę nazywa Ewangelią Jezusa Chrystusa.
Najbardziej podziwiam w służbie chrześcijańskiej tych, którzy starają się nie odstępować od historycznych nauk Kościoła. Kulty i sekty rodzą się w umysłach przywódców, którzy pragną być inni.
Są cztery rzeczy w Ewangelii Jana 10:16, które powinny wzbudzić w nas pełną ufność odnośnie do naszych marzeń, planów i trudów ukierunkowanych na misje.
Jak możemy mówić o rzeczach spoza ewangelii, bez odchodzenia od ewangelii?
Jeśli jesteś Bożym dzieckiem, to ewangelia nie jest jednym z aspektów twojego życia. Ona jest twoim życiem, czyli oknem, przez które patrzysz na wszystko inne.
Ewangelia znajduje się w centrum Pisma Świętego, w centrum naszej wiary i w centrum każdego zdrowego kościoła.
Nie ma więcej treści










