Noc płaczu – dzień radości

Sobota ze Spurgeonem to cotygodniowe rozważania z książki C.H. Spurgeona „Klejnoty obietnic Bożych”.

Bo tylko chwilę trwa gniew Jego, ale życzliwość Jego całe życie. Wieczorem bywa płacz, ale rankiem wesele.

Ps 30,6

Chwila gniewu naszego Ojca wydaje się bardzo długa, chociaż w rzeczywistości jest tylko momentem. Jeśli zasmuciliśmy Jego Ducha, nie możemy oczekiwać Jego uśmiechu, ale On jest Bogiem, który jest gotowy, by przebaczyć i szybko odsuwa od siebie wszelkie wspomnienie o naszych błędach. Kiedy omdlewamy i jesteśmy bliscy śmierci z powodu Jego niezadowolenia, Jego łaska wlewa w nas nowe życie.

Ten werset zawiera jeszcze jedną, podobnie brzmiącą nutę. Nasza noc płaczu wkrótce przechodzi w dzień radości. Krótkotrwałość jest oznaką miłosierdzia w godzinie karcenia wierzących. Pan nie lubi stosować rózgi na swoich wybranych, zadaje cios lub dwa i to wszystko, a życie i radość, następujące po gniewie i płaczu, są czymś więcej niż tylko wynagrodzeniem za uzdrawiający smutek.

Chodź, moje serce, i zaśpiewaj swoje „alleluja”! Nie płacz przez całą noc, lecz osusz łzy w oczekiwaniu poranka. Te łzy są kroplami rosy, które są dla nas tak samo dobre, jak słoneczne promienie jutrzejszego dnia. Łzy oczyszczają oczy, by mogły zobaczyć Boga w Jego łasce i sprawiają, że spojrzenie na Jego przychylność staje się jeszcze cenniejsze. Noc cierpienia dodaje do obrazu takie cienie, dzięki którym ważne wydarzenia stają się wyraźniejsze. I wszystko będzie dobrze.

„Klejnoty obietnic Bożych” C.H. Spurgeon, wyd. Świadome Chrześcijaństwo, Toruń 2015. Wykorzystano za zgodą wydawnictwa.

FacebookMessengerTwitterWykop
Zobacz również
11 sierpnia | Łaska na co dzień