Pieniądze w służbie zboru: troska o ubogich (cz. 1)

Uwaga redakcji: Artykuł ten stanowi część pierwszą serii artykułów pastora Andrzeja Kempczyńskiego na temat pieniędzy w służbie zboru. Zobacz również inne artykuły na temat: Pieniądze i finanse.

Dotykamy kwestii pieniędzy w zborze. Mówimy o ofiarności. W poprzednich artykułach pokazałem, że obowiązkiem członka zboru, obowiązkiem chrześcijanina, albo raczej jego przywilejem, jest wspieranie służby głoszenia Słowa w zborze do którego należy. Zobaczyliśmy też jak nasz Pan, Jezus Chrystus, postępował z pieniędzmi. Pozostał nam, zatem, jeszcze jeden aspekt związany z finansami. Ten aspekt dotyczy zboru i tego jak zbory postępowały z pieniędzmi. 

Zacznijmy od przeczytania niepozornego fragmentu z Listu do Galacjan:

Gdy więc zdali sobie sprawę z danej mi łaski, Jakub, Kefas i Jan — ludzie uchodzący za filary — uścisnęli mnie i Barnabie rękę na znak wspólnoty. Uczynili to w przekonaniu, że my mamy iść do pogan, a oni do obrzezanych. Prosili nas tylko, abyśmy pamiętali o ubogich, co zawsze starałem się mieć na uwadze.

List do Galacjan 2:9-10

O czym mówi nam apostoł Paweł w tym fragmencie? Otóż apostoł Paweł relacjonuje nam pewne wydarzenie. Było to spotkanie „na szczycie”, które odbyło się w Jerozolimie. Kto brał udział w tym spotkaniu? Apostołowie Jakub, Kefas czyli Piotr oraz Jan z jednej strony, a z drugiej strony Barnaba i Paweł. Jakub, Piotr oraz Jan poznali Pawła i Barnabę i uznali ich autorytet apostolski. Ale najciekawszy ze względu na dzisiejszy temat jest werset dziesiąty. O kim mieli pamiętać Paweł i Barnaba w trakcie wykonywania swojej służby wśród pogan? Mieli pamiętać o ubogich. 

Więc to nam pokazuje bardzo wyraźnie, że kwestia ubogich była zasadniczą kwestią dla apostołów. Można nawet powiedzieć, że była to kwestia fundamentalna. I widzimy, że apostoł Paweł z tym nie dyskutował, ale się temu poddał. Starał się zawsze mieć to na uwadze. 

Możemy zatem powiedzieć, że apostołowie kopiują to, co widzieli u Jezusa. Jezus troszczył się o ubogich i przekazywał ze wspólnej kasy pieniądze na ich wsparcie. I to samo robili apostołowie, których Jezus przygotował do służby. Ale też robili to apostołowie, których Jezus powołał do służby po swoim wniebowstąpieniu. 

I ta zasada została później przekazana w listach. Na przykład: „Kto kradnie, niech kraść przestanie i raczej ciężko pracuje, aby miał z czego wspierać potrzebujących” (List do Efezjan 4:28).

Znowu widzimy jaki priorytet w chrześcijańskim życiu stanowi wspieranie potrzebujących. Chrześcijanin poprzez swoją pracę ma zdobywać środki między innymi na to, aby móc wspierać potrzebujących. 

Tutaj należałoby zadać pytanie o to, czy te środki są przeznaczone tylko na pomoc potrzebującym wierzącym, czy też może dla potrzebujących niewierzących? 

Myślę, że odpowiedź znajduje się w następującym fragmencie:

W związku z tym, gdy tylko mamy możliwość, wyświadczajmy dobro wszystkim, a zwłaszcza domownikom wiary.

List do Galacjan 6:10

Wyciągam z tego wersetu wniosek, że należy wyświadczać dobro wszystkim, należy wspierać wszystkich potrzebujących, ale w szczególności trzeba wspierać braci i siostry w Panu. Więc ta pomoc nie ogranicza się wyłącznie do innych wierzących, ale obejmuje wszystkich potrzebujących. Tyle że wierzący można powiedzieć mają wyższy priorytet.

Jak to wyglądało w praktyce? Jak zbory wspierały potrzebujących? Zobaczmy co mówi nam Pismo Święte.

Pismo pokazuje nam, że zbory troszczyły się o biednych pośród siebie:

A wszyscy wierzący trzymali się razem i mieli wszystko wspólne. Sprzedawali przy tym posiadłości oraz mienie i uzyskane w ten sposób środki dzielili między sobą, zgodnie z tym, jaką kto miał potrzebę.

Dzieje Apostolskie 2:44-45

Nikt między nimi nie cierpiał niedostatku. Ci bowiem, którzy byli właścicielami gruntów lub domów, sprzedawali je, przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży i kładli je u stóp apostołów. Tak zgromadzone środki rozdzielano każdemu zgodnie z tym, jaką miał potrzebę. 

Dzieje Apostolskie 4:34-35

Te wersety pokazują nam, że zbór troszczył się o tych spośród siebie, którzy cierpieli niedostatek. Brak jednych wierzących był wyrównywany przez nadmiar innych. Wierzący sprzedawali swoje grunty lub domy, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży kładli u stóp apostołów. Te pieniądze trafiały do wspólnej kasy. Pieniądze z tej wspólnej kasy służyły zaspokajaniu potrzeb wierzących, którzy byli biedni. W taki sposób zbór wspierał potrzebujących wierzących.

Przeczytajmy kolejne fragmenty Pisma:

W tych zaś dniach przyszli do Antiochii prorocy z Jerozolimy. Jeden z nich, imieniem Hagabos, zapowiedział pod wpływem Ducha, że na całym świecie nastanie wielki głód. Nastał on też za panowania Klaudiusza. Co do uczniów natomiast, tyle na ile każdego było stać, wszyscy postanowili wysłać pomoc braciom mieszkającym w Judei. Zgodnie z postanowieniem posłali ją starszym za pośrednictwem Barnaby i Saula.

Dzieje Apostolskie 11:27-30

Obecnie jestem w drodze do Jerozolimy. Idę ze wsparciem dla świętych, przekazanym przez Macedonię i Achaję. Uznały one za właściwe złożyć się na potrzeby ubogich wśród świętych w Jerozolimie. I słusznie, bo rzeczywiście są ich dłużnikami. Skoro poganie dostąpili udziału w ich dobrach duchowych, nic nie przeszkadza, by usłużyli im materialnymi.

List do Rzymian 15:25-27

Te fragmenty pokazują nam, że ta troska o ubogich nie była ograniczona jedynie do zboru. Zbory też wspierały się nawzajem. W tym przypadku mamy zorganizowaną zbiórkę pieniędzy na wsparcie braci i sióstr mieszkających w Judei. Pierwsza zbiórka została zorganizowana w Antiochii. Drugi fragment mówi o innej zbiórce, która została zorganizowana przez zbory znajdujące się w dwóch prowincjach Cesarstwa Rzymskiego – Macedonię i Achaję. Główne zbory w Macedonii to Tesaloniki i Filipia. A główny zbór w Achai to Korynt. 

Więc trzeba założyć, że okazjonalnie, nie regularnie, gdy pojawiała się taka potrzeba zbory też wspierały potrzebujących wierzących ze zborów w innych prowincjach Cesarstwa. I w taki właśnie sposób wspierano świętych.

Dlatego można śmiało powiedzieć, że pieniądze w zborze powinny służyć między innymi zaspokajaniu potrzeb świętych – tych, którzy są w potrzebie, którzy są biedni, nie mają na chleb i głodują. Czy jest to priorytetem w naszych zborach? Czy jest to dla nas tak samo ważne jak było dla Pana Jezusa Chrystusa i apostołów?

FacebookMessengerTwitterWykop
Zobacz również
Chrześcijański Rambo
FacebookMessengerTwitterWykop