Obowiązki rodziców: Ucz dzieci posłuszeństwa

Artykuł ten jest częścią serii Obowiązki rodziców na podstawie książki Johna C. Ryle (1816- 1900) o tym samym tytule.

 To jest cel, który jest wart każdego wysiłku. Żaden inny zwyczaj, jak mi się wydaje, nie ma równie cennego wpływu na nasze życie. Rodzice, dopilnujcie, aby dzieci były wam posłuszne, w przeciwnym razie zapłacicie ogromną cenę zmartwień i łez. Niech nie będzie żadnych pytań, uzasadnień, dyskusji, odkładania na potem, ponownych odpowiedzi. Kiedy wydajesz dzieciom polecenie, spraw, żeby czuły, że muszą je wykonać.

Posłuszeństwo jest jedyną rzeczywistością. To widzialna wiara, wiara w działaniu, żywa wiara. To jest test na wierność ludu Bożego. „Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeżeli czynić będziecie, cokolwiek ja wam przykazuję” (J 15,14). Tym powinny się wyróżniać dobrze wychowane dzieci, że robią to, co im każą rodzice. Jak może być mowa o przestrzeganiu piątego przykazania, jeżeli obydwoje rodzice nie są szanowani?

Posłuszeństwo od najmłodszych lat ma swoje podstawy w Piśmie Świętym. Znajdujemy je w modlitwie Abrahama, który nie tyle będzie wychowywał rodzinę, co „przykaże synom swoim i domowi swojemu”. (Rdz 18,19). O samym Jezusie Chrystusie wiemy, że „był poddany” Marii i Józefowi (Łk 2,51). Zwróć uwagę na posłuszeństwo Józefa wobec rozkazu Jakuba (Rdz 27,13) jak Izajasz uznaje za zło, kiedy „powstanie dziecko przeciwko starcowi” (Iz 3,5). Zwróć uwagę, że Paweł nieposłuszeństwo rodzicom traktuje jak jeden ze znaków dni ostatecznych (2Tm 3,2). Zauważ, jak ważne jest posłuszeństwo dla tych, którzy pełnią funkcje w kościele: „mąż jednej żony, mający dzieci wierne, nieobwiniane o hulaszcze życie lub niekarność”, i znowu: „Diakoni niech będą mężami jednej żony, zarządzący dobrze dziećmi i własnymi domami” (1Tm 3,4.12). Po raz kolejny, starszy powinien być: „mężem jednej żony, mający dzieci wierne, nieobwiniane o hulaszcze życie lub niekarność” (Tt 1,6).

Rodzice, czy chcecie oglądać szczęście swoich dzieci? Zadbajcie zatem, aby wysłuchiwały tego, co się do nich mówi z szacunkiem, żeby spełniały polecenia. Uwierzcie mi, nie jesteśmy przystosowani do całkowitej swobody, nie pasujemy do niej. Nawet ludzie wolni w Chrystusie nosili jarzmo, „albowiem Panu Chrystusowi służycie” (Kol 3,24). Dzieci nie powinny się zbyt wcześnie dowiedzieć, że na tym świecie nie powinniśmy rządzić, i że nie będziemy na właściwym miejscu, dopóki nie nauczymy się szanować lepszych. Naucz je posłuchu, kiedy są młode, w przeciwnym razie będą się buntować przeciwko Bogu do końca życia. Naucz je, że nie są od Niego niezależne.

Czytelniku, ta nauka jest dzisiaj bardzo potrzebna. Można spotkać wielu, którzy pozwalają dzieciom wybierać i myśleć samodzielnie na długo przed tym, jak będą do tego zdolne, a nawet znajdują wymówki na ich nieposłuszeństwo, tak, jakby nie było się czego wstydzić. Dla mnie rodzic wiecznie krzyczący i dziecko zawsze kierujące się własnymi ścieżkami, to najbardziej bolesny widok. Bolesny, bo widzę przykazanie Boże odwrócone, postawione do góry nogami; bolesne, bo czuję skutki w dziecięcym charakterze, egoizm i samouwielbienie. Nie powinno cię dziwić, że człowiek nie jest posłuszny Ojcu, który jest w niebie, jeśli pozwalano mu w dzieciństwie na nieposłuszeństwo względem ojca na ziemi.

Rodzice, jeśli kochacie swoje dzieci, sprawcie, że posłuszeństwo stanie się mottem, wiecznie obecnym przed oczyma dziecka.

Fragment książki „Obowiązki rodziców” Johna C. Ryle. Wykorzystano za zgodą Świadome Chrześcijaństwo.

FacebookMessengerTwitterWykop
Zobacz również
Wyjątkowa dezaprobata Dumy LGBT