Nie na zawsze

Sobota ze Spurgeonem to cotygodniowe rozważania z książki C.H. Spurgeona „Klejnoty obietnic Bożych”.

Ród Dawida natomiast przez to upokorzę, wszakże nie na zawsze.

1 Krl 11,39

W rodzinie, w której panuje łaska, jest również miejsce na dyscyplinę – i to wystarczająco surową, by grzeszne postępowanie uczynić rzeczą złą i gorzką. Salomon, zwiedziony przez swoje cudzoziemskie żony, zwrócił się do obcych bogów, prowokując Boga swojego ojca do gniewu, dlatego też dziesięć z dwunastu części jego królestwa oderwano, tworząc z nich rywalizujące państwo. Było to dla domu Dawida bolesne doświadczenie, które zostało zesłane bezpośrednio przez Boga na całą dynastię jako rezultat bezbożnego postępowania. Pan będzie karał swoje najlepsze i umiłowane sługi, jeśli nie będą całkowicie posłuszne Jego przykazaniom. Być może właśnie teraz doświadczamy takiego dyscyplinowania? Jeśli tak, to wołajmy z pokorą: „O Panie, objaw mi, dlaczego ze mną spór wiedziesz!” (Job 10,2).

Jakże niesamowita jest druga część dzisiejszego wersetu: „wszakże nie na zawsze”. Kara za grzech jest wieczna, ale Ojcowskie karcenie dziecka Bożego jest tylko chwilowe. Choroba, ubóstwo i przygnębienie ducha przeminą, gdy osiągną zamierzony skutek. Pamiętajmy, że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską. Rózga może nas uczynić mądrymi, a miecz nas nie zabije. Nasz obecny smutek jest po to, by skłonić nas do pokuty, żebyśmy nie zginęli razem z bezbożnymi.

„Klejnoty obietnic Bożych” C.H. Spurgeon, wyd. Świadome Chrześcijaństwo, Toruń 2015. Wykorzystano za zgodą wydawnictwa.

FacebookMessengerTwitterWykop
Zobacz również
Głód zaspokojony