Czy umawianie się z niechrześcijaninem jest grzechem?

SubskrybujApple Spotify Google YouTube

Transkrypcja audio

Dzisiejszy odcinek dotyczy relacji damsko męskich. 

Młody mężczyzna wysłał do nas następujące pytanie: „Pastorze, czy popełniam grzech umawiając się z kobietą, która nie jest chrześcijanką?”

Chciałbym go zapytać, czym według niego jest grzech? Innymi słowy, jeżeli bym z nim rozmawiał tutaj – to zanim odpowiedziałbym tak lub nie – powiedziałbym: „Powiedz mi, jak myślisz, czym jest grzech”.

Jeżeli odczuwasz potrzebę towarzystwa, która jest większa od twojej potrzeby Boga to wtedy grzeszysz. 

I chciałbym otrzymać taką odpowiedź. Zgodnie z Rzymian 3:23, „wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Bożej”. Więc wygląda na to, że grzeszenie to pozbawienie chwały Bożej. Co to znaczy? Co oznacza „pozbawienie chwały”? 

Słowo υστερεω (hustereo) oznacza brak, więc grzeszenie to brak Bożej chwały. Ale brak w jakim sensie? Ja nie mam być tak wspaniały, pełen chwały jak Bóg. A więc prawdopodobnie brak w takim sensie, jak w Rzymian 1:23, gdzie jest napisane, że grzesznicy „zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu”. Kiedy ją zamienili, wtedy im jej brakowało. Innymi słowy, spojrzeli oni na Bożą chwałę, spojrzeli na te inne obrazy – może na obraz w lustrze – i wybrali przeciwko Bogu. I w ten sposób byli pozbawieni Boga.

Przemyśl swoje pragnienia

Powiedziałbym, że grzechem jest przedkładanie czegokolwiek ponad Boga. A grzechy, liczba mnoga, to te rodzaje nastawień, pragnień, zachowań i słów, które z nas wypływają, kiedy wolimy innych rzeczy niż Boga – kiedy Bóg nie jest naszym nadrzędnym pragnieniem, naszym nadrzędnym skarbem. Więc właśnie to chciałbym usłyszeć. 

Jeżeli jesteś na drodze do zakochania się i poślubienia kobiety, która nie chodzi w Panu, to jesteś na drodze do nieposłuszeństwa Bożemu słowu. 

Więc przejdźmy teraz do umawiania się na randkę. Co to w ogóle jest? Czy umawianie się to wyrażenie pragnienia, że ta druga osoba stała się dla mnie cenniejsza od Boga? Czy tak jest? Jeżeli tak, to nie ma znaczenia, czy ta osoba jest wierząca czy niewierząca czy jest chrześcijaninem czy niechrześcijaninem.   

Możesz się umawiać z chrześcijaninem i grzeszyć. Możesz się umawiać z niechrześcijaninem i grzeszyć, ponieważ twoje uczucia, albo twoja miłość, albo twoja potrzeba tej osoby mogą odzwierciedlać fakt, że Bóg nie zajmuje w twoim życiu tak wielkiego, potężnego, dającego satysfakcję, pięknego miejsca jakie powinien zajmować.

Jeżeli odczuwasz potrzebę towarzystwa, która jest większa od twojej potrzeby Boga. to wtedy grzeszysz. I nie ma znaczenia, kim jest ta osoba, z którą się umawiasz. Musisz zrobić krok do tyłu i odnaleźć Boga, jako twój skarb. 

Przemyśl swój cel 

Więc to jest, prawdopodobnie, trochę więcej niż to o co on pytał, a teraz powiem to co on prawdopodobnie chce wiedzieć. Ok. Powiedzmy, że ktoś nie mam takiego problemu. Nie pragnie drugiej osoby bardziej niż Boga. Czy jest grzechem umawianie się z osobą niewierzącą?

Moją odpowiedzią na to jest „Po co jest umawianie się? Jak traktujesz umawianie się?”. I może odpowiesz, że nie jesteś w ogóle zaangażowany romantycznie. I chcesz świadczyć tej niewierzącej osobie o Bożej łasce podczas spotkania w pizzerii mając nadzieję, że poprowadzisz ją do Jezusa”. Innymi słowy, jest to czysta ewangelizacja, a nie romans. I ja bym wtedy odpowiedział, „Dobrze, możesz to robić”. 

Ale uważaj, ponieważ za każdym razem, kiedy jeden mężczyzna i jedna kobieta spędzają razem czas, może zdarzyć się więcej niż ewangelizacja, coś bardziej personalnego, głębokiego, szczególnie kiedy rozmawiacie o głębokich sprawach. Byłem tego świadkiem w przeszłości i ostrzegam przed tym. 

Małżeństwo nie może być głębokim związkiem, jeżeli dwie osoby mają różne nadrzędne skarby, dla jednej to Chrystus, a dla drugiej coś, co jest częścią stworzenia.  

Ale co jeżeli on by powiedział „A więc, ta osoba naprawdę mnie pociąga. I spotykanie się jest dla mnie sposobem kontynuacji romantycznego związku, który może doprowadzić do małżeństwa”.  Wtedy bym odpowiedział, „Jeżeli robisz to, jeżeli starasz się o osobę niewierzącą rozumiejąc, że może to pobudzić, ożywić, pogłębić romantyczny związku, który może poprowadzić do małżeństwa, to narażasz swoją miłość do Chrystusa i robisz coś przeciwko temu, co mówi Biblia, robisz coś niewłaściwego”.  

Ponieważ Pierwszy list do Koryntian 7:39 mówi, że mamy wychodzić za mąż jedynie w Panu. A jeżeli jesteś na drodze do zakochania się i poślubienia kobiety, która nie chodzi w Panu, to jesteś na drodze do nieposłuszeństwa temu fragmentowi. A bycie na drodze do nieposłuszeństwa fragmentowi to już jest nieposłuszeństwo fragmentowi.   

2 Koryntian 6:14: „Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi”, jest z tym powiązane ponieważ odnosi się to do małżeństwa. I myślę, że powodem tego jest to, że małżeństwo jest rodzajem najgłębszego związku. Jego celem jest zarówno związek duszy, jak i związek ciała. 

Nie może być żadnego głębokiego związku duszy, jeżeli dwoje ludzi ma różne nadrzędne skarby – dla jednej osoby to Chrystusa a dla drugiej coś, co jest częścią stworzenia. Już od samego początku istnieje tutaj głęboki rozdźwięk

Więc uważam, że dążenie do związku, podtrzymywanie związku, który prowadziłby do zakazanego małżeństwa, jest zakazane. 

Wykorzystano za zgodą DesiringGod.

FacebookMessengerTwitterWykop
Zobacz również
Jak mądrze powiedzieć, że mamy wątpliwości co do czyjegoś nawrócenia?
FacebookMessengerTwitterWykop